Dwadzieścia milionów do zarobienia

Sfarko, Orłowski i Bokserski siedzieli nad butelką taniej whisky, czekając niecierpliwe na gościa. Dziś był dzień wypłaty. Nagle, bez pukania i słowa powitania, pewnym krokiem wszedł do pokoju Wielki Deweloper. Usiadł na nieco za małym dla niego krześle, które niebezpiecznie zaskrzypiało pod ciężarem i niedbałym ruchem rzucił na stół zwitek…
Czytaj więcej...