Śmierć na życzenie?
Policjanci są bliscy wyjaśnienia zagadki śmierci 17-letniej Agaty z Wejherowa. Choć trudno w to uwierzyć, wszystko wskazuje na to, że nastolatka z Wejherowa zginęła z rąk koleżanki i rówieśniczki, w dodatku na własne życzenie.
22 lutego br. ciało siedemnastoletniej Agaty z Wejherowa znaleziono w parku w Brzeźnie. Zginęła od ciosu nożem. Na miejscu nie była żadnych dokumentów, przedmiotów osobistych oraz narzędzia zbrodni.
Po kilku miesiącach śledztwa policjanci zatrzymali dwie młode dziewczyny, koleżanki Agaty – Wiktorię i Aleksandrę z Gdańska.
Nastolatka z Wejherowa podobno chciała umrzeć i o pomoc poprosiła koleżanki. Zebrany przez policjantów materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi przedstawić zarzut zabójstwa, który usłyszała 17-letnia Wiktoria. Drugiej z zatrzymanych postawiono zarzut utrudniania postępowania poprzez pomoc sprawcy przestępstwa. W tym przypadku chodzi o zabójstwo dokonane na prośbę i za zgodą zamordowanej.
Zbrodnia na życzenie była podobno szczegółowo zaplanowana. Jedna z dziewczyn złożyła wyjaśnienia i przyznała się do winy, a druga (bezpośrednia sprawczyni zabójstwa) odmówiła składania zeznań. Policja nie chce zdradzić, dlaczego wejherowianka chciała odebrać sobie życie. Jedną z hipotez jest załamanie psychiczne z powodu problemów zdrowotnych, eliminujących Agatę ze służby w wojsku lub policji.
Policja podobno dysponuje nożem, którym prawdopodobnie dokonano zabójstwa, nie znaleziono natomiast roweru Agaty. Inne zabezpieczone dowody to m.in. komputery i telefony dziewczyn. Część przedmiotów dziewczyny zniszczyły.
AP.