Zjazd internowanych

Od mszy świętej w intencji Ojczyzny i zmarłych internowanych pod przewodnictwem ks. arcybiskupa seniora Edmunda Piszcza,17 sierpnia rozpoczęła się uroczystość odsłonięcia pamiątkowej tablicy w Ośrodku Odosobnienia dla Internowanych w Strzebielinku.

Jednym z internowanych w Strzebielinku był Adam Rosiński z Wejherowa.
Jednym z internowanych w Strzebielinku był Adam Rosiński z Wejherowa.

Znalazły sie na niej nazwiska osób, uwięzionych tam w czasie stanu wojennego w latach 1981-1982. Pierwszym internowanym był śp. Prezydent RP Lech Kaczyński, a jako ostatni ośrodek opuścił Józef Taran.
Odsłonięcie tablicy było elementem Zjazdu Strzebielinkowców, na który przybyli internowani z rodzinami. Byli też członkowie „Solidarności”, działacze dawnej opozycji, poseł Janusz Śniadek, przedstawiciele samorządów  – w tym Leszek Glaza, przewodniczący Rady Miasta w Wejherowie – oraz mieszkańcy gminy Gniewino.
Napis na tablicy brzmi: „Chcieli zabić pamięć. Chcieli zabić nadzieję. Za tym murem od 13 XII 1981 do 23 XII 1982 znajdował się obóz internowanych przez władze komunistyczne PRL. Pozbawiono wolności ponad 490 członków i sympatyków NSZZ Solidarność. 17.VIII.2014”.
Wśród internowanych byli uczniowie, (najmłodszy miał 17 lat), studenci, naukowcy, sędziowie, adwokaci, przedstawiciele innych zawodów i środowisk. Przez obóz w Strzebielinku przeszło łącznie 501 osób, w tym 16 kobiet.
Internowanych pilnowali strażnicy oraz 40 zomowców. Uciążliwe były 16-osobowe cele, surowa cenzura korespondencji, zła opieka lekarska. Władze starały się za wszelką cenę złamać morale internowanych.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.