Wypoczynek wśród zieleni
Ogrodem zainteresowali się stosunkowo niedawno. W 2012 roku Joanna i Krzysztof Sokołowscy postanowili urządzić ogród obok swojego domu przy ul. Śmiechowskiej. Kiedy małżonkowie tam zamieszkali, miejsce za domem było zaniedbane, dość ciemne i wilgotne. Dzisiaj jest to piękna i pachnąca oaza zieleni, mały prywatny raj, pełen najróżniejszych drzew, krzewów i kwiatów. W ubiegłym roku ogród został powiększony o oranżerię, która stała się ulubionym miejscem właścicieli przez cały rok.

Swój ogród zaprojektowali i urządzili sami, tylko w niektórych pracach korzystając z pomocy fachowców i pomocników. Rośliny wybierała głownie pani Joanna, ale oboje zaangażowali się w prace przy planowaniu i upiększaniu ogrodu.
SUKCESY I PORAŻKI
– Przez stosunkowo krótki czas zdobyliśmy mnóstwo doświadczeń i wiele się nauczyliśmy – mówi Joanna Sokołowska. – Jak wszyscy miłośnicy roślin, trochę eksperymentujemy i czasami zdarzają się nam porażki. Niestety, nie przetrzymały zimy piękne klony palmowe, ale udało się z powodzeniem zasadzić i utrzymać wiele innych, nawet rzadkich roślin.
W oranżerii najlepiej się czuje bananowiec i bugenwilla, pięknie kwitnący i rzadki u nas krzew, popularny w basenie Morza Śródziemnego.
– Gdy ją kupowaliśmy, była malutka, a teraz sięga sufitu, no i pięknie kwitnie – mówi pani Joanna.
OGRÓD WCIĄGA
– Zupełnie nieoczekiwanie wciągnąłem się w prace ogrodowe. Razem z żoną dbam o rośliny i cieszę się gdy się rozwijają albo kiedy kwitną – mówi Krzysztof Sokołowski. – To przynosi dużo satysfakcji, ale przede wszystkim stworzyliśmy miejsce, gdzie odpoczywamy po intensywnej pracy zawodowej. Siedzimy wśród zieleni czytamy, rozmawiamy. Jeśli pogoda na to nie pozwala, spędzamy czas w ogrodzie zimowym. To nasze ulubione miejsce w domu.
Joanna i Krzysztof Sokołowscy, oboje wejherowianie od dzieciństwa, prowadzą własną firmę, działająca w kilku branżach w Polsce i za granicą. Po spotkaniach i rozmowach, licznych telefonach, e-mailach oraz wyjazdach służbowych, miło jest wracać w tak spokojne i urocze miejsce, jak ogród. Zwłaszcza, że w tym roku pogoda pozwala na korzystanie w pełni z jego uroków.
DUŻO PRACY
Ogród to nie tylko przyjemność, ale też obowiązek i dużo pracy. Jak mówią państwo Sokołowscy, codziennie pracują w ogrodzie około półtorej godziny, czasem dłużej, zwłaszcza, gdy trzeba zasadzić nowe rośliny. Ogród ciągle się zmienia, bo przybywa w nim nowych krzewów i kwiatów, ale też dlatego, że rośliny się rozwijają, rosną i kwitną, bywają przesadzane w inne miejsce.
Dlatego, jak mówi pan Krzysztof, ogród można obserwować, patrzeć jak się zmienia.

WODA USPOKAJA
Niewątpliwą ozdobą ogrody przy ul. Śmiechowskiej 1 jest oczko wodne z uroczym mostkiem i pływającymi w wodzie ozdobnymi rybami. Zresztą, to nie tylko kwestia urody. Szum wody, spływającej po kamieniach działa kojąco na osoby, odpoczywające w ogrodzie.
Urody temu miejscu dodają też dzbany, wzorowane na antycznych, figurki i ozdobne elementy. Na środku, wprost na trawie stoi okradły stół pod parasolem otoczony krzesłami i ozdobiony hortensjami w donicy. To świetne miejsce na rozmowy we dwoje albo w gronie przyjaciół.
Aby odpocząć, można też przysiąść na stylowej ławeczce na uboczu. Wszystko to sprawia, że aż nie chce się opuszczać tego pięknego i kameralnego miejsca, stanowiącego prawdziwą enklawę spokoju.
Poczas gdy z drugiej strony domu znajduje się dość ruchliwa ulica, a w pobliżu skrzyżowanie z kolejną drogą, tu słychać tylko szum wiatru, plusk wody i odległe odgłosy miasta. Wspaniałe miejsce na relaks po pracy, a prace ogrodowe to zdrowy i pożyteczny sposób na wypoczynek.
SATYSFAKCJA
– Nasz ogród daje nam dużo radości, a w dodatku został doceniony i wyróżniony przez komisję konkursową – mówi z dumą Krzysztof Sokołowski. – To bardzo miłe, ale fakt, że otrzymaliśmy pierwsze miejsce w kategorii ogrodów naprawdę nas zaskoczył. Dobrze wiemy, że w Wejherowie jest mnóstwo wspaniałych ogrodów i dlatego główna nagroda przyniosła nam ogromną satysfakcję.
AK.