Zespół Wokalny Art’n’Voices był gorąco oklaskiwany przez publiczność podczas ósmej już trasy koncertowej w Niemczech. W grudniu ub. roku związany z Wejherowem zespół wystąpił m.in. w Duisburgu i Kolonii, gdzie śpiewał na scenie radia Deutschlandfunk – jednej z najbardziej opiniotwórczych niemieckich stacji publicznych.
Rozgłośnia słynie z wysokich standardów artystycznych i własnych cykli koncertowych „Raderberg Konzerte”. Do grona zaproszonych tam artystów dołączył polski zespół, a jego występowi towarzyszył obszerny wywiad oraz ogólnoniemiecka transmisja.
Najmocniejszym akcentem całej trasy okazał się jednak koncert w Hamburgu. Art’n’Voices wyprzedało kameralną salę Elbphilharmonie – jednego z najbardziej rozpoznawalnych budynków współczesnej architektury i jednej z najważniejszych scen muzycznych Europy. Publiczność, znana z wysokich oczekiwań, przyjęła program entuzjastycznie.
Repertuar oscylował wokół współczesnych ujęć muzyki około świątecznej, wzbogaconych o elementy polskiego folkloru, a także autorskie kompozycje członków Art’n’Voices. Artyści wykorzystywali akustykę sal, zmieniając ustawienia i budując narrację przestrzenią, co stało się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów ich koncertów.
Podstawę programu stanowiły kompozycje i aranżacje Anny Rocławskiej-Musiałczyk, liderki zespołu. To właśnie autorski repertuar, tworzony wspólnie z Martą Jundziłł, której teksty nadają muzyce jeszcze bardziej wyrazisty charakter, staje się znakiem rozpoznawczym Art’n’Voices.
– To muzyka, która ma własny język i własną wrażliwość. I to słychać – komentowali organizatorzy i słuchacze po koncertach.
W trakcie trasy zespół prezentował również materiał z ostatniej płyty Pieces of Myself. Utwory spotkały się z reakcją, która zaskoczyła nawet samych wykonawców.
– Ludzie często podchodzili do nas po koncercie ze łzami w oczach. Byli poruszeni. To najpiękniejsza recenzja, jaką mogliśmy dostać – mówi Marta Jundziłł. – Czuliśmy wzruszenie i dumę, bo nasza praca chyba jednak ma sens. Współczesna muzyka nie musi być trudna w odbiorze, a muzyka chóralna nie musi być nudna i wykonywana wyłącznie w kościołach. Teraz mamy na to dowód.
Art’n’Voices ma na swoim koncie blisko pięćdziesiąt koncertów w Niemczech. Artyści z powodzeniem występują również w Polsce. W grudniu ub. roku zaśpiewali m.in. w Sopocie wraz z Polską Filharmonią Kameralną Sopot pod dyrekcją Szymona Morusa, prezentując autorskie aranżacje mniej znanych staropolskich kolęd.