Kochała Wejherowo

Nikt nie napisał tyle książek o Wejherowie, co Ona. Tytuł jednej z nich: „Moje Wejherowo” oddaje sedno życia i pasję Reginy Osowickiej-Gdaniec, która odeszła niespodziewanie 1 lipca br. Niespodziewanie, bo mimo sędziwego wieku, pani Regina do końca była niezwykle aktywna. Właśnie ukazała się nowa książka, poświęcona Piaśnicy, a pisarka pracowała już nad kolejną pozycją o Wejherowskich Powązkach, jak Regina Osowicka nazwała stary cmentarz przy ul. 3 Maja. Tej książki już nie dokończy, a my, czytelnicy, pozostaniemy bez kolejnej porcji ciekawych informacji o mieście i jego mieszkańcach.

Regina Osowicka opuściła swoje Wejherowo i swoich czytelników, ale pozostawiła nam wiedzę, zawartą w licznych książkach
Regina Osowicka opuściła swoje Wejherowo i swoich czytelników, ale pozostawiła nam wiedzę, zawartą w licznych książkach

Najbardziej znana wejherowianka, dziennikarka, publicystka, pisarka, działaczka regionalna, znawczyni historii miasta i regionu, w tym tragicznej historii Lasów Piaśnickich. Kilka dni przed śmiercią pisarki, w księgarniach ukazała się jej najnowsza książka: „Las Piaśnicki, niemy świadek hitlerowskiej kaźni”, którą wydała gmina Wejherowo.
Miasto Wejherowo właśnie przygotowywało film o najbardziej znanej obywatelce miasta, a Ona sama pracowała już nad kolejną książką, poświęconą zabytkowej nekropolii.
Tymczasem w piątek 4 lipca pożegnano Reginę Osowicką-Gdaniec na cmentarzu w Wejherowie-Śmiechowie. Żegnali Ją bliscy – rodzina i przyjaciele, a także przedstawiciele władz samorządowych i żołnierze Marynarki Wojennej. Żegnali uczniowie, nauczyciele i dyrekcja I Liceum Ogólnokształcącego, w którym pisarka przed laty pracowała i w którym do końca bywała częstym gościem. Żegnali Ją wreszcie mieszkańcy miasta, czytelnicy książek.
Regina Osowicka urodziła się w 1932 roku w Wejherowie, w rodzinie kolejarskiej, mieszkającej przy ul. Reformatów 7.
Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Wrocławskim, pracowała m.in. jako nauczycielka, ale przede wszystkim jako dziennikarka i publicystka. Jest autorką 11 książek poświęconych historii Wejherowa w tym „Bedekera Wejherowskiego” oraz biografii postaci związanych z miastem.  Oprócz pisania, prowadziła autorski program w telewizji TV Chopin. Gościła w szkołach i domach kultury jako prelegentka, opowiadając o historii i przytaczając bardzo lubiane przez słuchaczy anegdoty z życia miasta.
Regina Osowicka znana była z fenomenalnej pamięci, nawet w podeszłym wieku. Była też dociekliwa i wytrwała w dziennikarskich poszukiwaniach. To dzieki Niej dowiedzielismy się, kiedy i w jakich okolicznościach odwiedził nasze miasto i Kalwarię ks. Karol Wojtyła, póniejszy Papież. To Ona wydobyła z mroku wspomnień wiele niesamowitych historii.
Starała się m.in., żeby nie zapomniano o tragiczncyh wydarzeniach i ofiarach zbrodni. Była wiceprezesem i aktywną działaczką Komitetu Piaśnickiego (Społeczny Komitet Opieki nad Mogiłami Piaśnicy).
Odznaczona Złotym Krzyżem Zasługi oraz – za wybitne zasługi w działalności na rzecz kultury polskiej i zachowania dziedzictwa  kulturowego, za szczególne osiągnięcia w pracy oświatowej i społecznej – Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Otrzymała tytuł Honorowej Obywatelki Gminy Wejherowo.
W tym roku, jesienią Regina Osowicka ukończyłaby 82 lata.

 

Pełna entuzjazmu

– „Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej”. Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Reginy Osowickiej, która na zawsze  pozostanie w naszych sercach – mówi prezydent Wejherowa Krzysztof  Hildebrandt. – To ona, rodowita wejherowianka, ukochała to miasto i jego mieszkańców. Stworzyła dzieło, które można nazwać dziełem jej życia. Gdyby nie jej energia, pasja, zaangażowanie, być może nigdy nie poznalibyśmy wielu interesujących faktów z życia Wejherowa i wejherowian. Ale nie tylko za trzy  wydania „Bedekera” powinniśmy jej być wdzięczni, ale także za „Leksykon Wejherowian”, „Moje Wejherowo”, „Wspomnienia”, „Wejherowski kalejdoskop” i  „Wejherowo w anegdocie”.
W swoich dziełach rozpowszechniała m.in. historię  Piaśnicy i ziemi wejherowskiej. Odeszła osoba niezwykle dla Wejherowa  zasłużona. Pozostawiła niezrealizowane projekty, lecz także ludzi, którzy podziwiali Jej entuzjazm i dla których często była inspiracją do działania.
Łączymy się w żalu i modlitwie z rodziną i bliskimi.

Radosna w ostatnim dniu

Poznałam Panią Reginę i spotykłam się z Nią regularnie w ciągu ostatnich niespełna dwóch lat. Zapraszając mnie do swojego mieszkania przy ulicy Harcerskiej, podobnie jak innych dziennikarzy, pani Regina opowiadała kolejne ciekawe historie, które ukazywały się w „Pulsie Wejherowa”. Do tych spotkań pisarka była zawsze starannie przygotowana, przekazywała mi nie tylko wiedzę, ale ilustracje do poszczególnych tematów.  
Cieszę się, że Czytelnicy „Pulsu” mogli je poznać. Tematy te znajdziemy w książkach R. Osowickiej, jeśli tylko zechcemy po nie sięgnąć.
Miałam okazję rozmawiać z panią Regina w ostatnim dniu Jej życia. Byłam na krótkim urlopie na południu Polski, kiedy w poniedziałek 30 czerwca zadzwoniła do mnie Regina Osowicka. Była bardzo radosna i podekscytowana, ponieważ ukazała się Jej kolejna książka, kompedium wiedzy o zbrodni piaśnickiej. Pani Regina zaprosiła mnie do siebie, aby przekazać nową książkę i informacje na jej temat. Zaprosiła też na planowaną w późniejszym terminie uroczystą promocję książki w Bolszewie. Umówiłyśmy się na 11 lipca, po moim powrocie z wakacji. Nazajutrz po naszej rozmowie dostałam smutną wiadomość, że Regina Osowicka odeszła na zawsze. Przykro mi.                                                
Anna Kuczmarska

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.