Kandydat Gafka zachowuje się jak sęp

Jacek Gafka został oficjalnym kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wejherowa. Gafka zyskał już przydomek „sęp”, taki który krąży wokół skrzyżowania drogi krajowej nr 6. Czy to będzie najważniejsze w jego kampanii wyborczej?

W sprawie fotorejestratorów na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 6 i ul. Orzeszkowej w Wejherowie mocno przewija się wątek polityczny i przedwyborczy, bowiem jesienią bieżącego roku odbędą się wybory samorządowe. Tak sprawę komentuje wiceprzewodniczący Rady Miasta Wojciech Kozłowski:
– Starosta Reszke, który jest szefem lokalnej Platformy Obywatelskiej  będzie zapewne dalej chciał być starostą. Jego podwładny, asystent i jednocześnie radny Jacek Gafka już ogłosił, że  startuje z PO na prezydenta miasta. Obaj już rozpoczęli kampanię wyborczą. Niestety rozpoczęli ją w bardzo złym stylu, czyhając na zdarzenia na drodze krajowej.  Zachowują się jak sępy – mianowicie krążą wokół tego skrzyżowania i patrzą jakie są wypadki, ranni, najlepiej jakieś ofiary śmiertelne – będzie wówczas okazja, żeby przyłożyć prezydentowi, że to niby jego wina.
Myślę, że to nie jest właściwa droga do prowadzenia jakiejkolwiek kampanii wyborczej. Radny Gafka, będzie miał zapewne przydomek „sęp”. Sęp to jest taki ptak, który krąży nad danym miejscem i upatruje zwłok, bo nimi się żywi. Radny Gafka krąży nad tym skrzyżowaniem i wypatruje jakiś zdarzeń. Tym będzie żywił się w kampanii wyborczej, to jest pokarm dla działań politycznych, które prowadzi. Uważamy to za żałosne zachowanie. Czy jest to wszystko, co działacze wejherowskiej Platformy Obywatelskiej, starosta oraz kandydat na prezydenta potrafią zaoferować wyborcom? To jest ten nowy, ambitny program dla Wejherowa, o którym mówił Gafka? Od dłuższego czasu zwracamy uwagę, że nie ma żadnej konstruktywnej propozycji i rozmowy ze strony PO. Jedyny program jaki ma wejherowska Platforma, to nienawiść do prezydenta Krzysztofa Hildebrandta, a jedyną metodą są personalne ataki na niego.
Zamiast się cieszyć, że sytuacja na skrzyżowaniu się poprawia, że jest już mało kolizji na drodze – wypadki i kolizje zawsze się zdarzają, niestety wszędzie – a więcej jest przestrzegania przepisów, wejherowska PO próbuje dalej z uporem maniaka wykorzystywać sytuację do celów politycznych. To jest bulwersujące także dlatego, że zabija  temat poprawy bezpieczeństwa. To nie jest dyskusja merytoryczna.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.