Jak oni chcieli wygrać te wybory?
Trzaskowski zapłacił wyborczy rachunek za lokalnych działaczy KO
W niedzielę 1 czerwca Karol Nawrocki i PiS wygrali wybory z Rafałem Trzaskowskim i Koalicją Obywatelską. W Wejherowie i całościowo w powiecie wejherowskim Trzaskowski oraz – w szerszym ujęciu – Koalicja Obywatelska, choć wygrali, to mieli generalnie gorszy wynik w stosunku do poprzednich wyborów prezydenckich w 2020 roku i parlamentarnych w 2023 roku. A że różnica między kandydatami była niewielka, to każdy głos się liczył. I tych głosów, również z naszego terenu, zabrakło Trzaskowskiemu w ostatecznym rozrachunku. Dlaczego tak się stało? Zapewne przyczyn było wiele, ale w Wejherowie i powiecie Trzaskowski zapłacił wyborczy rachunek również za szemrane działania i naganną postawę lokalnych działaczy swojej partii.
KO wspiera … PIS
Jak Trzaskowski i Koalicja Obywatelska chcieli wygrać te wybory, jeśli KO z naszego powiatu pod wodzą Michała Pasiecznego dała władzę, wpływy, pieniądze, promowała działaczy PiS i w praktyce wzmacniała PiS? W zeszłym roku KO utworzyła z ówczesnym PiS koalicję w Radzie Powiatu Wejherowskiego i powołała Zarząd Powiatu – 3 działaczy z KO i 2 z PiS (chociaż była możliwość stworzenia innej koalicji i Zarządu przez KO – ze Wspólnym Powiatem).
KO pokazuje pazerność
Jak KO chciała budować pozytywny wizerunek partii, jeśli od razu stworzyli dla siebie 3 nowe, dodatkowe etaty urzędnicze we wspomnianym Zarządzie Powiatu płatne po 18 tys. zł miesięcznie? W poprzedniej kadencji tych 3 etatów nie było, nie były potrzebne. Powiat funkcjonował normalnie tylko z 2 etatami w Zarządzie. Obecnie chodziło tylko o stołki i kasę! KO pokazała pazerność i zmarnowała już 833 tys. zł publicznych pieniędzy na zbędne stanowiska. To oni budowali zły wizerunek KO i w efekcie jej kandydata, wszak Trzaskowski był bardzo mocno kojarzony z KO.
Brak wiarygodności KO
Jaka miała być wiarygodność Koalicji Obywatelskiej dla wyborców, jeśli do wspomnianego Zarządu Powiatu KO powołała Marcina Drewę, ówczesnego prominentnego PiSowca i doradcę społecznego Prezydenta A. Dudy, z wykształcenia kucharza po Collegium Humanum (wg naszych informacji prokuratura zbada w jaki sposób Drewa uzyskał dyplom CH)?
KO promuje przeciwników
Jak lokalna KO chciała pomóc Trzaskowskiemu, jeśli sami na prestiżową funkcję Przewodniczącego Rady Powiatu powołali Krzysztofa Bobera z ówczesnego PiS, który na swoim Facebooku atakował Trzaskowskiego, sławił Nawrockiego, zaś „TuSSk” to „sprzedajny i zakłamany karierowicz”?
Czy KO ma zasady i wartości?
Co ciekawe, PiS wiedziało jak się zachować, wyciągnęło konsekwencje i swoich członków, którzy weszli z opisaną wyżej koalicję z KO, po pół roku wyrzucili z partii za zdradę. Jednak KO taki sojusz w ogóle nie przeszkadza i Koalicja Wstydu trwa! Czy do tego Trzaskowski miał przekonywać swoich wyborców?
Karierowicz twarzą KO
Jak Trzaskowski i KO mieli do siebie przekonać wyborców w Wejherowie, jeśli twarzą KO jest radny Marcin Bulczak – partyjny karierowicz zatrudniony na intratnej państwowej posadzie za 20 tys. miesięcznie plus dodatkowe przywileje, jako członek Zarządu spółki Skarbu Państwa – Pomorskie Hurtowe Centrum Rolno-Spożywczego S.A. w Gdańsku (Rënk)? Bez odpowiedniego doświadczenia i z wątpliwymi kwalifikacjami do tego stanowiska, nie wiadomo dokładnie czym się w pracy zajmuje. Co znamienne, stanowiska, na którym zatrudniono Bulczaka nie było w tej spółce od 16 lat, zostało specjalnie utworzone.
Co dalej?
Nie mam powodów przypuszczać, że działalność lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej w Polsce jest generalnie dużo lepsza niż w Wejherowie i powiecie wejherowskim, choć zapewne nie aż tak kompromitująca. Jeśli nie wyciągną wniosków i również lokalnie KO się nie zmieni, będzie to jedna z przyczyn sromotnej porażki za 2,5 roku w wyborach parlamentarnych.