Pielęgniarka z armii Andersa
W maju odbyły się uroczyste obchody 70 rocznicy bitwy o Monte Cassino, jednej z najcięższych bitew II wojny światowej bohaterów spod Monte Cassino, w której uczestniczyli Polacy. W walkach o zdobycie zajętego przez Niemców klasztoru na górze Monte Cassino we Włoszech walczyli m.in. Kaszubi, w tym wejherowianie. Związana w późniejszych latach z Wejherowem Janina Czaja-Waluda jako pielęgniarka niosła pomoc rannym pod Monte Cassino. Tę postać i jej losy przypomina naszym, Czytelnikom Regina Osowicka.

W 1983 r. Międzynarodowy Czerwony Krzyż przyznał medale Florence Nightingale 36 pielęgniarkom z 21 krajów. Wśród odznaczonych były dwie Polki: Wanda Luboińska z Poznania i Janina Czaja-Waluda (Janina Dobrowolska), w tamtym czasie mieszkająca w Katowicach, a od 1987 roku w Wejherowie. Obie zostały nagrodzone za czyny wymagające wyjątkowego poświęcenia (niesienie pomocy rannym i chorym w czasie wojny i pokoju) oraz wysokich kwalifikacji zawodowych i moralnych.
Sanitariuszka spod Drohiczyna
Jak informuje Regina Osowicka, podpułkownik Janina Czaja-Waluda urodziła się w 1921 r. w Osownicy koło Drohiczyna na Podlasiu. Ukończyła gimnazjum w Pińsku, a w 1939 r. zapisała się na kurs PCK. Od początku wojny pracowała na Polesiu jako sanitariuszka. W lutym 1940 r. została wywieziona w głąb Związku Sowieckiego, w okolice Archangielska. Tam pracowała przy wyrębie lasów, a potem w ambulatorium dla Polaków. Gdy w ZSRR formowała się polska armia, udało się jej przedostać do Buzułuku, miasta nad rzeką Samarą i otrzymać przydział do IX Dywizji Armii Polskiej generała Władysława Andersa. Janina Dobrowolska (później Czaja-Waluda) rozpoczęła służbę w szpitalu wojskowym.
W marcu 1942 r. wojsko gen. W. Andersa ewakuowało się do Persji, gdzie na plaży nad Morzem Kaspijskim służby sanitarne zorganizowały szpital. Wielu żołnierzy pozostało na zawsze w tamtym zakątku świata m.in. ojciec chrzestny siostry Janiny, Leon Lenda.

Następny etap szlaku wojennego to Teheran, gdzie sanitariuszka ukończyła kurs Międzynarodowego Czerwonego Krzyża w języku angielskim. Służba sanitarna wędrowała wraz z wojskiem w Iraku, gdzie żołnierzy dziesiątkowały tropikalne choroby, m.in. malaria.
– Niestety, na malarię zachorowała też sanitariuszka Janka – opowiada Regina Osowicka. – Dzięki pomocy gen. Bolesława Szareckiego, szefa sanitarnych służb Armii Polskiej w ZSRR, udało się zwalczyć epidemię w szeregach żołnierzy i służb medycznych. Wielu zmarłych spoczęło jednak na cmentarzach w Kirkuku i Khanakin.
W 1943 r. nastąpiła ewakuacja 2 Korpusu Polskiego do Palestyny, a Janina Dobrowolska została skierowana na półroczny kurs chirurgii wojennej i pielęgniarskiej do angielskiego szpitala w Ismaili w Egipcie. Wykłady prowadzili tam polscy profesorowie ze Lwowa i Wilna. Po jego ukończeniu pani Janina wraca do szpitala polowego i asystuje przy operacjach.

Ranni spod Monte Cassino
Kiedy początku 1944 r. nadchodzi rozkaz przerzucenia armii polskiej na Półwysep Apeniński, żołnierze oraz szpital pod ochroną okrętów wojennych, zostają przetransportowani do Europy statkiem „Queen Mary”. 2 Korpus rozlokował się w miasteczku Mottola.
12 maja polscy żołnierze wyruszyli w bój o wzgórze Monte Cassino (519 m npm), gdzie w opactwie benedyktyńskim stacjonowała doborowa niemiecka jednostka, tworząca punkt obronny tzw. Linii Gustawa.
– Janina Czaja-Waluda wspominała, że polski szpital pod Monte Cassino przepełniał się ciężko rannymi żołnierzami – mówi Regina Osowicka. – Pracowali bez snu, bez wytchnienia. Straty Polaków było ogromne, ale Niemców jeszcze większe. Jak wspominała pani Janina, nawet umierający żołnierze byli dumni ze zwycięstwa Polaków, a w ostatnich słowach prosili, by pozdrowić Polskę po powrocie.
Hejnał na wzgórzu
2 Korpus dowodzony przez gen. Andersa (wchodzący w skład 8 Armii Brytyjskiej) zdobył klasztor 18 maja 1944 r. Sukces był tym większy, że klasztoru na wzgórzu nie mogli zdobyć Anglicy, Francuzi ani Amerykanie.
– Janina Czaja-Waluda opowiadała, że kiedy plutonowy Emil Czech zagrał ze wzgórza Hejnał Mariacki, wszyscy płakali – mówi R. Osowicka.
Powrót do Ojczyzny
Po zdobyciu Monte Cassino porucznik Janina Dobrowolska wraz z Polskim Szpitalem Wojskowym nr 3 została przeniesiona do miasta Senigaliia koło Ancony. Trafiali do niego ranni spod Bolonii i Ancony. Służby pracowały wreszcie w normalnych warunkach, w przystosowanym do celów medycznych budynku.
Po zdobyciu Bolonii zakończył się szlak wojenny żołnierzy 2 Korpusu i służb medycznych, w których służyła Janina Dobrowolska. Żołnierzy i szpital ewakuowano do Anglii. Pani porucznik pracowała w szpitalu wojskowym w Penley w Walii, kiedy postanowiła wracać do Polski. Do Gdańska dopłynęła statkiem w 1947 r.
Kilka lat później już jako Janina Czaja-Waluda z synkiem Czesławem (potem urodziła też córkę Jolantę) trafia do Katowic, gdzie jednak nie może znaleźć zajęcia (jako oficer Sił Zbrojnych na Zachodzie).
Wreszcie otrzymuję pracę instruktora sanitarnego w Hufcu ZHP. Pomaga młodzieży w zdobywaniu sprawności oraz organizuje klub kombatancki na okręg śląski.
W 1987 r. przenosi się na Wybrzeże do Strzebielinka Morskiego koło Wejherowa. Działa i organizuje pracę Zarządu Okręgu Pomorskiego ZIW w Gdańsku i Wejherowie. Do śmierci w maju 2006 r. płk. Janina Czaja-Waluda przewodniczyła Radzie Kombatanckiej przy Staroście i Prezydencie Wejherowa.
W 2004 r. uczestniczyła w osobistej audiencji u Papieża Jana Pawła II, jako jedna z czworga kombatantów uczestniczących w obchodach 60. rocznicy bitwy pod Monte Cassino.
Anna Kuczmarska
Wejherowianie na froncie włoskim
W kampanii włoskiej i pod Monte Cassino walczyli wejherowianie: major Jan Drotlew, porucznik Dżannet Skibniewska, porucznik Paweł Kwidziński, st. kapral Jan Gross, Edmund Kossowski, Antoni Żołniewicz, Jan Kazojg, Stefan Paszkuć, Stanisław Dypa i Władysław Barłóg. Była tam również Kazimierz Baczewski z Gościcina oraz Stanisław Nowogrodzki z Rumi.
Zacięta bitwa II wojny światowej
Bitwa o Monte Cassino (zwana także bitwą o Rzym) – w rzeczywistości cztery bitwy stoczone przez wojska alianckie z Niemcami, które miały miejsce w 1944 roku w rejonie klasztoru na Monte Cassino. Bitwa ta uznawana jest za jedną z najbardziej zaciętych w czasie II wojny światowej.
Atak 2 Korpusu Polskiego rozpoczął się w nocy 12 maja. Po kilkudniowym zaciętych walakch W nocy 17/18 maja 1944 Niemcy opuścili klasztor, obawiając się okrążenia. Nad ranem zauważono na ruinach klasztoru białą flagę. Wysłano patrol 12 Pułku Ułanów Podolskich pod dowództwem ppor. Kazimierza Gurbiela, który wkroczył do ruin klasztoru, zajmując obiekty. Zatknął na murach najpierw proporzec 12 Pułku Ułanów a następnie polską flagę.
18 maja 1944 roku w samo południe na ruinach klasztoru Monte Cassino polski żołnierz, Emil Czech odegrał Hejnał Mariacki, ogłaszając zwycięstwo polskich żołnierzy.