Oskar Kolberg na Kaszubach
Rok 2014 został ogłoszony rokiem Oskara Henryka Kolberga. Tę ważną postać dla naszej kultury i poczucia narodowości, poznali bliżej słuchacze Wejherowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
O cztery lata młodszy od Fryderyka Szopena, uczeń tego samego nauczyciela fortepianu – Józefa Elsnera, nigdy – ani jako pianista, ani jako kompozytor – nie wyszedł poza granice rodzinnego muzykowania, tak popularnego w Europie XIX wieku. Szczęśliwie dla dla polskiej kultury, zafascynowany pieśnią ludową zajął się spisywaniem jej i szybko stwierdził, że nie można oddzielić ludowej muzyki od całokształtu twórczości mieszkańców wsi. Przekraczając granice zaborów, pracując w niezwykle trudnych warunkach pozostawił nam ponad 50 tomów z opisami architektury, obyczajów, tańców, malarstwa i rzeźby.
Przybliżyliśmy sobie tą wspaniałą postać nie tylko na zajęciach sztuki i muzyki, ale przede wszystkim zapraszając do Uniwersytetu p. Tomasza Fopke, który zapoznał nas ze szczegółami pobytu Kolberga na Ziemi Kaszubskiej i w Wejherowie. Etnograf zanotował wówczas 18 kaszubskich piosenek. Jedną z nich p. Fopke nam zaśpiewał.
Z tej przemiłej wizyty skorzystała p. Wanda Kantecka prowadząca w tym roku akademickim zajęcia z cyklu „Pasje literackie mieszkańców Wejherowa i regionu” , by zaprosić naszego gościa na kolejne spotkania. Tomasz Fopke nie ukrywa się za fałszywą skromnością, ale chetnie dzieli się osiągnięciami, a ma ich wiele. Wysłuchaliśmy świetnych wierszy Tuwima w kaszubskim tłumaczeniu, szeregu anegdot , kilku erotyków – pierwszych w naszej rodzimej poezji. Z ogromnym wzruszeniem posłuchaliśmy fragmentów pasji wg św. Marka – kompozycji na chór i głos solowy. Miły baryton wykonawcy i sympatyczny kontakt z słuchaczami – niezapomniane.
To szczególnie ważne dla nas Kaszubów, czy tych z pochodzenia, czy tych z zasiedzenia i przywiązania, że nasz język powraca do nas, do literatury i poezji. Bo poza przekładami i twórczością własną, Tomasz Fopke przywraca do życia zapomniane słowa i zwroty kaszubszczyzny.
Szczególnie w roku Oskara Kolberga dobrze jest pamiętać, że wszyscy wyrośliśmy z folkloru, że to nasze korzenie i z nich wywodzi się cała nasza sztuka.
BZ.