Nie będzie obwodnicy dla Rumi i Redy

Pomorscy posłowie Platformy Obywatelskiej ponieśli w ostatnich dniach spektakularną porażkę. Premier Donald Tusk nie wyłoży rządowych pieniędzy na budowę Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiejskiej, która miała przyczynić się do zmniejszenia natężenia ruchu na drodze krajowej nr 6. Posłowie usłyszeli niedawno, że inwestycja nie zostanie ujęta w Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2020.

Planowana budowa Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiejskiej wciąż leży w sferze marzeń po ostatnim wystąpieniu przedstawiciela polskiego rządu. OPAT został wpisany do Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku (z perspektywą do 2030 roku).
Planowana budowa Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiejskiej wciąż leży w sferze marzeń po ostatnim wystąpieniu przedstawiciela polskiego rządu. OPAT został wpisany do Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku (z perspektywą do 2030 roku).

Sejmowe wystąpienie Zbigniewa Klepackiego, podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, nie pozostawiło żadnych złudzeń, iż rząd nie jest zainteresowany wspieraniem budowy OPAT. Obwodnicę Północną Aglomeracji Trójmiejskiej uważa za drogę lokalną. Nadanie drodze takiego charakteru sprawia, że koszt budowy – szacowanej na około 1,2 mln zł – miałyby przejąć samorządy. Te zaś nie dysponują takimi funduszami.

Obwodnica Północna Aglomeracji Trójmiejskiej miałaby liczyć 14,6 km długości i stanowić przedłużenie trójmiejskiej obwodnicy. W zamyśle ma umożliwić ominięcie Rumi i połączyć się z krajową szóstką w Redzie, przy wylocie na Puck. Plany (pozostające wciąż na papierze) przewidują wykonanie dwóch jezdni z dwoma pasami ruchu i z możliwością poszerzenia do trzech pasów.

– Uchwalony w 1988 roku miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Redy przewidywał obwodnicę, która nie nazywała się wówczas OPAT, lecz Droga Czerwona. Były już takie momenty, kiedy wydawało się, że temat zacznie funkcjonować bardzo realnie. Niestety, na chwilę obecną OPAT-u nie ma w planach centralnych. Mamy nadzieję, że obwodnica zostanie wpisana na listę planowanych inwestycji przez samorząd wojewódzki. Dla Redy jest to przedsięwzięcie o podstawowym znaczeniu. Reda jest przecięta drogą krajową nr 6 dokładnie w połowie. Funkcjonowanie miasta w oparciu o tak zatłoczony układ komunikacyjny wiąże się z wielkimi utrudnieniami. Ja pragnę zwrócić uwagę, że w Redzie są zarezerwowane tereny pod tę inwestycję. Z uwagi na szybki rozwój miasta nie udaje się już ustrzec, by w niektórych miejscach nierealizowana już była zabudowa. To jeszcze bardziej pogarsza sytuację – skarży się Krzysztof Krzemiński, burmistrz Redy, a także członek rządzącej krajem Platformy Obywatelskiej.

Minister Zbigniew Klepacki mówił w Sejmie, że planowana Obwodnica Północna Aglomeracji Trójmiejskiej nie spełnia żadnego z wymogów drogi krajowej, określonych w ustawie o drogach publicznych. Znaczenie tego przedsięwzięcia ma charakter lokalny i jako takie winno być planowane i realizowane. Dodał jednocześnie, że OPAT został wpisany do Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku (z perspektywą do 2030 roku) i jest na liście planowanych projektów morskich.

– Nie mam wątpliwości, że ta obwodnica byłaby drogą o znaczeniu krajowym. Nie zamierzamy porzucić tego projektu. Będziemy kontynuować starania – deklaruje z kolei Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.
Dla drogowców z gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad temat budowy OPAT-u nie istnieje. Projektanci z GDDKiA koncentrują się na Trasie Kaszubskiej, która ma wyprowadzić tranzyt m.in. z Wejherowa, Redy, Rumi oraz części Gdyni. Kierowcy muszą więc czekać do czasu, gdy któryś z ministerialnych urzędników stwierdzi, że na Półwysep Helski z Warszawy jeździ się zdecydowanie za długo.

Przypomnijmy, że w Sejmie powstał parlamentarny zespół, którego celem miało być lobbowanie w kwestii dofinansowania budowy OPAT. Niestety, od 26 lipca 2013 roku spotkał się tylko jeden raz! I to po publikacji „Pulsu Wejherowa”. Efektem spotkania był wybór przewodniczącego, którym został poseł Jerzy Budnik z Wejherowa. – Zgodnie z obietnicą złożoną na wspólnym posiedzeniu rad miejskich Wejherowa, Rumi i Redy z udziałem Marszałka Województwa Pomorskiego, Prezydenta Gdyni oraz samorządowców z powiatów puckiego i lęborskiego zainicjowałem powstanie Parlamentarnego Zespołu ds. OPAT. Celem zespołu będzie lobbowanie we wszystkich możliwych instytucjach centralnych i regionalnych o jak najszybsze rozpoczęcie budowy tej bardzo ważnej dla północnej części Kaszub arterii – chwalił się kilka miesięcy temu na swojej stronie internetowej wejherowski poseł Jerzy Budnik.

– Władze Wejherowa popierają budowę Obwodnicy Północnej Aglomeracji Trójmiejskiej, chociaż jej planowany przebieg w żadnym wypadku nie dotyka nawet granic naszego miasta. Jesteśmy jednak gorącymi orędownikami tej inwestycji. A to dlatego, że w naturalny sposób miejsca pracy dla mieszkańców Wejherowa i okolic rozciągają się aż po Gdańsk. Wejherowo jest obszarem dość zamkniętym i nie jest w stanie zbudować miejsc pracy dla wszystkich swoich mieszkańców. Polepszenie skomunikowania z Trójmiastem jest dużą szansą nie tylko dla naszych mieszkańców, ale także dla osób zamieszkujących pozostałe gminy naszego powiatu. Poparcie Wejherowa dla tej inicjatywy jest zatem mocne i wyraziste. Wszystko jednak w rękach posłów, zwłaszcza Platformy Obywatelskiej, gdyż ta partia sprawuje obecnie władzę. Od krajowych decydentów zależą wszelkie finansowe decyzje – mówi Piotr Bochiński, wiceprezydent Wejherowa.
Ryszard Wenta

Zespół ds. OPAT
Parlamentarny zespół ds. OPAT spotkał się dotąd zaledwie raz! 11 grudnia 2013 roku wybrano jego prezydium.
W skład zespołu wchodzą: poseł Jerzy Budnik (PO) – przewodniczący, Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS), Tadeusz Aziewicz (PO), Marek Biernacki (PO), Krystyna Kłosin (PO), Robert Biedroń (TR), Teresa Hoppe (PO), Stanisław Lamczyk (PO), Kazimierz Plocke (PO), Jolanta Szczypińska (PiS), Leszek Miller (SLD),  Jarosław Sellin (PiS) i Edmund Wittbrodt (PO).

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.