Czy Gryf chce od miasta półtora miliona rocznie?
Firma Orlex zrezygnowała z finansowania piłkarzy WKS Gryf. Decyzja Orlexu spycha praktycznie Gryfa do IV ligi. Władze klubu zastanawiają się co robić dalej z rozbudzonymi oczekiwaniami kibiców. Pojawiają się pytania o to, czy zarząd klubu i prezes Rafał Szlas są winni tej sytuacji i czy powinni zrezygnować? Padają też pytania o politykę.

W oświadczeniu Orlexu o rezygnacji z finansowania Gryfa pojawiła się kwota 1,5 milionów zł, potrzebna co roku na udział klubu w rozgrywkach drugiej ligi.
Oczekiwanie, że miasto z pieniędzy podatników przeznaczy każdego roku 1,5 mln zł (!) lub podobną kwotę na utrzymanie 30 osób zaangażowanych w działalność klubu jest absurdem. Zwłaszcza w wejherowskich realiach.
Różne dyscypliny
Pieniądze budżetowe mają iść i idą przede wszystkim na wejherowską młodzież, która potrzebuje odpowiednich warunków do uprawiania sportu oraz na rekreację.
Trzeba utrzymać obiekty sportowe dla tysięcy mieszkańców i to w różnych dyscyplinach sportu, a nie tylko na potrzeby działaczy piłkarskich i zatrudnienie kilku piłkarzy spoza Wejherowa.
Prywatny klub w drugiej lidze muszą finansować przede wszystkim sponsorzy prywatni i to działacze muszą o to zadbać. A do tego władze Gryfa nawet nie potrafiły się rozliczyć z dotacji za 2013 r., którą otrzymały od miasta.
Czy są zatem wiarygodne i można im powierzyć ogromne pieniądze? W oświadczeniu Urzędu Miejskiego, które publikujemy obok, miasto wyraźnie wskazuje na priorytety.
Polityka zamiast sportu
Sport i klub był wielokrotnie angażowany do walki politycznej z obecnymi władzami miasta. Bratanie się zarządu klubu i osobiście prezesa Szlasa z wejherowską Platformą Obywatelską okazało się porażką, ponieważ Platforma nic nie pomogła.
Wielu kibiców uważa, że sam upadek Gryfa będzie dalej rozgrywany politycznie. Wejherowskiej PO jest to obecnie na rękę ze względu na tegoroczne wybory samorządowe. W kampanii wyborczej będzie można użyć tej sprawy przeciwko prezydentowi Krzysztofowi Hildebrandtowi.
ODPOWIEDZIALNY TYLKO ZARZĄD
Winę najłatwiej zrzucić na miasto, tylko że decyzja o wycofaniu Gryfa z rozgrywek II ligi leży wyłącznie w gestii zarządu klubu i tylko on będzie za nią odpowiedzialny.
Miasto nie jest właścicielem klubu ani obiektów na Wzgórzu Wolności. To na zarządzie klubu, a nie na Gminie Miasta Wejherowa leży zapewnienie finansowania prywatnego klubu.
Na co czekał sponsor?
Co ciekawe, bardziej dociekliwi zauważyli np. że pismo Orlexu sygnowane jest datą 01.01.2014 r. a wpłynęło do klubu (jak on sam podaje) dopiero po 3 tygodniach, czyli 21 stycznia. Sponsorowi nie śpieszyło się z przesłaniem tak ważnej wiadomości? Czy to odpowiedzialne działanie? Ciekawe dlaczego sponsor czekał?
Niektórzy przypuszczają, że informacja pojawiła się dopiero wtedy, kiedy media zaczęły podsumowywać obecną kadencję prezydenta (rzeczywiście takie publikacje i programy telewizyjne miały miejsce w połowie stycznia). Okazało się, że jest dobrze, że są sukcesy, prezydent Hildebrandt dotrzymał obietnic wyborczych.
Wszystko wskazuje na to, że sprawa Gryfa rozgrywana jest politycznie i nie o piłkę i sport tu chodzi.
Oświadczenie Urzędu Miejskiego
Na stronie internetowej Wejherowskiego Klubu Sportowego „Gryf Orlex” w dniu 22 stycznia br. ukazało się oświadczenie firmy „Orlex” Danuta Gębarowska o rezygnacji ze sponsorowania Klubu WKS „Gryf Orlex”. Władze miasta Wejherowa z ubolewaniem przyjmują fakt rezygnacji sponsora tytularnego ze wsparcia finansowego wejherowskiej drużyny piłki nożnej.
Kategorycznie nie zgadzamy się z nieprawdziwymi stwierdzeniami zawartymi w ww. oświadczeniu, jakoby przy sukcesach Gryfa „brak było udziału Miasta Wejherowa w finansowaniu działalności klubu” oraz że „władze Wejherowa nie okazały żadnego zainteresowania losem klubu i drużyny”. Prawda jest taka, że w 2011 i 2012 roku, w uznaniu sportowych osiągnięć w rozgrywkach Pucharu Polski, Prezydent Miasta Wejherowa przyznał nagrody finansowe zawodnikom, trenerom oraz kierownictwu klubu. W latach 2012-2013 klub otrzymał 100 tys. zł na promocję miasta poprzez sport. Oprócz tego regularnie, co rok przekazujemy dotację na szkolenie dzieci i młodzieży. Tak więc tylko w latach 2010-2013 klub i zawodnicy Gryfa otrzymali łącznie z budżetu miasta 328 tys. zł. Jest to największa kwota przyznanych środków spośród wszystkich stowarzyszeń sportowych działających w Wejherowie.
Dotacje na działalność statutową otrzymuje co roku ponad 20 stowarzyszeń sportowych i łączna kwota tych środków z budżetu miasta w latach 2010-2013 wyniosła 1.140.000 zł. Kolejne 1.020.000 zł miasto przeznaczyło na zajęcia pozalekcyjne w szkołach i organizację imprez sportowo-rekreacyjnych w Wejherowie. Miasto ponosi również koszty utrzymania i administrowania obiektów sportowo-rekreacyjnych, z których korzystają tysiące wejherowian. Stanowiły one w latach 2010-2013 kwotę ponad 7 mln zł, a wszystkie wydatki na sport w Wejherowie zamknęły się w kwocie ok. 9,5 mln zł.
Przypominamy, że sport to nie tylko piłka nożna, chociaż na tę dyscyplinę Miasto Wejherowo przeznacza największe dotacje. Miasto co roku dofinansowywuje wejherowskie kluby i organizacje sportowe skupiające setki uczestników, zwłaszcza dzieci i młodzieży, w takich dyscyplinach jak: piłka nożna, piłka ręczna, koszykówka, siatkówka, piłka plażowa, lekkoatletyka, pływanie, unihokej, tenis ziemny, tenis stołowy, boks, karate, kick-boxing, nordic walking oraz ratownictwo wodne. W dyscyplinie piłka nożna oprócz WKS „Gryf Orlex”, środki finansowe otrzymuje również Wejherowska Akademia Piłki Nożnej „Błękitni”. Zatem informacje o ignorowaniu sportu i unikaniu współfinansowania drużyny piłkarskiej są nieprawdziwe.
Ponadto w nawiązaniu do oświadczenia jednoznacznie należy też stwierdzić, że Gminy Miasta Wejherowa nie stać na przekazywanie środków publicznych w kwocie 1,5 mln zł rocznie na zatrudnienie 30 osób zaangażowanych w działalność klubu „Gryf Orlex”. Priorytetem miasta w zakresie sportu pozostanie zagwarantowanie środków finansowych na szkolenie dzieci i młodzieży, zajęcia pozalekcyjne w szkołach oraz na utrzymanie miejskiej infrastruktury sportowej, z której korzystają tysiące mieszkańców Wejherowa.
Do Urzędu Miejskiego w Wejherowie, na ręce Prezydenta Miasta Wejherowa, wpłynęło również pismo od Zarządu WKS „Gryf Orlex” informujące o zaistniałej sytuacji. Czytamy w nim: „… bez wsparcia Pana Prezydenta nasze środki finansowe nie pozwolą nam na dalszą działalność”. Dalej Zarząd Klubu straszy wycofaniem drużyny z ogólnopolskich rozgrywek. Podkreślamy, że decyzja o wycofaniu Gryfa z rozgrywek II ligi, jak zresztą każda inna, leży wyłącznie w gestii Zarządu Klubu i tylko on będzie za nią odpowiedzialny. Miasto nie jest właścicielem klubu ani obiektów na Wzgórzu Wolności. To na Zarządzie Klubu, a nie na Gminie Miasta Wejherowa leży zapewnienie finansowania prywatnego klubu. Prezydent z troską analizuje możliwości wsparcia dla wejherowskiego klubu, natomiast trudno zgodzić się na tak postawione ultimatum.
Informujemy ponadto, że Zarząd Klubu nie rozliczył się zgodnie z umową z dotacji przyznanej z budżetu miasta na szkolenie dzieci i młodzieży w 2013 r.
Urząd Miejski w Wejherowie informuje, że niezależnie od decyzji firmy „Orlex” Danuta Gębarowska, Miasto Wejherowo nadal zamierza wspierać sport, w tym piłkę nożną w miarę możliwości budżetowych miasta.