Dwa remisy i kompromitacja

Piłka nożna. Gryf Wejherowo

Wejherowski Gryf rozpoczął ligowe zmagania od pojedynków remisowych. Na wyjeździe 1:1 zremisował z Gromem Nowy Staw, a na Wzgórzu Wolności gospodarze zremisowali z Jaguarem Gdańsk 2:2. W miniony weekend w Luzinie Gryf Wejherowo przegrał z tamtejszym Wikędem 4:2.

 

Poprzedni trener wejherowian „wyciągnął” drużynę z zapaści i dzięki temu Gryfa zakończył rozgrywki na czwartym miejscu, tuż za Wikędem Luzino. Z luzińskim Wikędem gryfici zmierzyli się w Luzinie w miniony weekend.
Wydawało się, że mecz będzie bardzo wyrównany, ale okazało się, że zwycięzca jest tylko jeden. Gryf grał przez około 20 minut, strzelając dwa gole (M. Dampc i M. Leske). Potem było już tylko gorzej. Jeszcze przed przerwą kontaktową bramkę dla Wikędu zdobył R. Siemaszko. W drugiej części grali gospodarze, a goście przyglądali się ich poczynaniom, nie przeszkadzając zbytnio w rozgrywaniu piłki przez luzinian. Powiedzieć, że Gryf grał źle, to nic nie powiedzieć, bo to była tragedia. W ciągu 5 minut M. Dąbrowski strzelił dwie bramki z rzutów wolnych, a „dobił” wejherowian J. Krefft, wykorzystując podanie M. Dąbrowskiego. Wikęd wygrał u siebie 4:2.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.