Powstaną ogrody deszczowe

Między ulicami Strzelecką a Kalwaryjską

W ramach „Rewitalizacji Śródmieścia Wejherowa” powstanie nowa ulica, łącząca ulice Strzelecką z Kalwaryjską (na wysokości starego cmentarza) i kolejny fragment Wejherowa zostanie zmodernizowany i uporządkowany.

 

Jest to jedno w wielu zadań, na które miasto Wejherowo zdobyło dotację unijną. W ramach inwestycji, której koszt wynosi 1,3 mln zł, wykonane zostaną chodniki, oświetlenie miejskie, przebudowane zostaną sieci podziemne w tym kanalizacja deszczowa, elektroenergetyczna oraz teletechniczna. Będą utwardzone miejsca postojowe, miejsce do gromadzenia śniegu oraz plac rekreacyjny przy jednym z budynków mieszkalnych. Zamontowane zostaną urządzenia małej architektury, a także nasadzone drzewa i krzewy.
– Jest to kolejna realizacja w ramach projektu rewitalizacyjnego ze środków unijnych. Nie jest to wielka inwestycja, ale wymagająca i innowacyjna – wyjaśnia Beata Rutkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa ds. rozwoju miasta. – Oprócz nowej nawierzchni ulicy, chodników, przebudowy sieci podziemnych, przewidziano tu bardzo dużo zieleni i istotne dla środowiska naturalnego rozwiązania wodno-kanalizacyjne. Po raz pierwszy w Wejherowie powstaną ogrody deszczowe, jako zagospodarowanie wód powierzchniowych. Wybudowany zostanie także zbiornik retencyjny, który będzie dodatkowo przetrzymywał wodę, którą dzisiaj, szczególnie przy intensywnych i gwałtownych opadach, kanalizacja miejska nie jest w stanie zagospodarować. Właśnie ogrody deszczowe to propozycja na zmieniający się klimat, a które polegają na tym, że w małych zagłębieniach sadzi się specjalną roślinność. Są to rośliny, które w momencie dużych opadów, będą przechwytywać wodę z terenu, by ją gromadzić, infiltrować (wnikać w glebę), a także oczyszczać.

O realizację tej inwestycji zabiegali miejscy radni: Tomasz Groth, Justyna Ostrowska, Rafał Szlas i Leszek Szczypior.

 

Budowa trwa, jednak z uwagi na braki kadrowe wśród pracowników budowlanych i problemy z dostępnością materiałów wykonawca zmuszony jest robić przerwy. Wykonawca deklaruje dotrzymanie zaplanowanego terminu końcowego zakończenia robót budowlanych w listopadzie 2022 roku.

Podobne problemy wstępują również na innych miejskich inwestycjach, jak np. ostatnio zakończonej na ul. Kopernika, o czym pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Pulsu”. Ich przyczyną jest m.in. bardzo trudna sytuacja gospodarcza w kraju, związana z drastycznymi wzrostami cen materiałów budowlanych, energii, paliwa, itd. Dochodzą do tego oczywiście trudności ze znalezieniem pracowników na budowy, w tym odpływ budowlańców z Ukrainy. Firmy budowlane zawierały umowy w zupełnie innych realiach, niż są obecnie i mają problemy z zakończeniem zadań lub często w ogóle schodzą z placów budowy.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.