Oaza zieleni u zbiegu ulic Konopnickiej i Morskiej w Wejherowie Śmiechowie, piękny skwer, który powstał z inicjatywy Zygmunta Leśniowskiego, otrzymał imię tego artysty malarza i rzeźbiarza, a także nauczyciela i społecznika. W miniony wtorek uroczyście odsłonięto tablicę z nazwą skweru.
Nieżyjący już Zygmunt Leśniowski – wieloletni mieszkaniec Wejherowa zabiegał o to, żeby na zaniedbanej niegdyś łące posadzić drzewa i krzewy, żeby nie było tam żadnej zabudowy. Skwer otrzymał jego imię z inicjatywy mieszkańców Śmiechowa, którą poparła Rada Miasta na czele z jej przewodniczącym Jackiem Gafką. To on przypomniał osiągnięcia i zasługi Zygmunta Leśniowskiego podczas wtorkowej uroczystości na skwerze.
Zasługi pana Leśniowskiego podkreślił też prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt, który na ręce żony artysty, Romualdy Leśniowskiej przekazał pośmiertne wyróżnienie – Medal Róży.
– Wierzę w to, że jak długo kogoś pamiętamy, tak długo ten ktoś żyje – powiedziała wzruszona Roma Leśniowska. – Wierzę, że ten skrawek ziemi i odwiedzający go ludzie będą długo pamiętali mojego męża. Cieszy to, że ludzie chcieli mieć taki skrawek ziemi i pamiętali, kto był jego twórcą.
R. Leśniowska przypomniała, że prace zmarłego męża znajdują się prawie w całej Europie, a także w Japonii i Stanach Zjednoczonych. Są też w Wejherowie, m.in. w kościele NMP Królowej Polski, gdzie znajduje się wykonana przez artystę droga krzyżowa.
To z jego inicjatywy zagospodarowano łąkę przy skrzyżowaniu ulic Konopnickiej i Morskiej, przekształcając ją w zielony skwer. Zygmunt Leśniowski mobilizował sąsiadów do dbania o posadzone tam drzewa i krzewy, a teraz został patronem tego miejsca.