Pani Bogna zostanie w naszych sercach

Pokochała Wejherowo z wzajemnością. Tu rozwijała swoje pasje i talenty

Wiadomość o śmierci Bogny Zubrzyckiej poruszyła wielu mieszkańców Wejherowa. Nic dziwnego, bo ta aktywna, pełna energii i poczucia humoru wejherowianka była przez wiele osób lubiana, ceniona i podziwiana. M.in. za to, że była prawdziwą damą, kulturalną, elokwentną, a zarazem życzliwą i pogodną. Pani Bogna uczestniczyła w społeczno-kulturalnym życiu Wejherowa, występowała na scenie, pisała książki, prowadziła wykłady w Wejherowskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Współpracowała też z naszą gazetą, zamieszczając w „Pulsie Wejherowa” artykuły o działalności tego stowarzyszenia, w którym pełniła funkcję rzecznika prasowego.

 

Bogusława Zubrzycka, znana powszechnie jako pani Bogna, urodziła się w 1933 roku w Warszawie. Mieszkała we Władysławowie oraz w Gdyni, gdzie m.in. grała na skrzypcach w Orkiestrze Symfonicznej Teatru Muzycznego oraz uczyła w Szkole Muzycznej. Była też dyrektorem Szkoły Podstawowej na gdyńskich Babich Dołach.
W Wejherowie zamieszkała pod koniec 2005 roku i jak sama twierdziła, zakochała się w naszym mieście, o którym pisała wiersze i opowiadania. Dziś już wiemy, że była to miłość odwzajemniona, bo Wejherowo również pokochało panią Bognę.

 

Skrzypce i książki
Z wykształcenia muzyk i skrzypaczka, była autorką kilku książek, m.in. tomiku wierszy „Poema starszej pani” oraz książki „Mój Jasny Brzeg”. Pod koniec listopada ub.r. odbyła się promocja książki „W zamknięciu” (pisaliśmy o tym w „Pulsie” 9 grudnia 2021 r.). Na podstawie Jej losów powstała książka „Wrzask” autorstwa Henryka Połchowskiego.
Twórczość literacka Bogny Zubrzyckiej została doceniona i kilkakrotnie nagrodzona w Wejherowskim Konkursie Literackim „Powiew Weny”. Bogna Zubrzycka była też laureatka nagród Prezydenta Miasta Wejherowa. Jako wolontariuszka Stowarzyszenia WUTW była nie tylko cenioną wykładowczynią i rzeczniczką prasową uczelni, ale również znakomitą aktorką w grupie teatralnej „Srebrna Nitka”.

 

Baronowa i pokojówka
„Baronowa, Królowa, Dusza, ale też pokojówka… żadna rola nie była Jej straszna – czytamy na profilu społecznościowym Miejskiej Biblioteki Publicznej w Wejherowie w poście z 12.01.br. – Osoba wyjątkowa, obdarzona nie tylko ogromnym talentem, ale i wybitną osobowością. Z właściwym sobie humorem potrafiła pokolorować każdą, nawet tę najtrudniejszą rzeczywistość (…). Aktorka… „nasza” Pani Bogna. Jeszcze dwa dni temu przygotowywała ze „Srebrną Nitką” swoją kolejną rolę – pełna energii, humoru, gotowa na nowe wyzwania. Od wczoraj gra już na innej scenie… Pani Bogno, nie żegnamy, a mówimy „Do zobaczenia!”. Zostaje Pani z nami w swoich wiekopomnych rolach, w dźwiękach Pani ukochanej muzyki, a także w Pani książkach, o których Pani ulubiony Umberto Eco pisał, że są „maleńką antycypacją nieśmiertelności”. Przede wszystkim – zostaje Pani w naszych sercach”.
Pracownicy Powiatowej Biblioteki Publicznej w Wejherowie żegnając Panią Bognę na facebooku napisali: „Jej piękny uśmiech, którym zawsze i życzliwie obdarzała ludzi, oraz dusza artystki, dzięki której doświadczaliśmy głębokich przeżyć podczas spotkań literackich. Dziękujemy, Pani Bogno, że była Pani z nami.”
Z kolei Wejherowskie Centrum Kultury przypomina, że Bogna Zubrzycka: „Z niezwykłą gorliwością angażowała się w działania kulturalne, a także w sprawy Wejherowa. Uwielbiała aktywizować seniorów. Była wulkanem energii. Jej charyzma i nieznikający z twarzy uśmiech sprawiał, że bez trudu zjednywała sobie ludzi.

Dama z klasą
Takich wspomnień na portalach społecznościowych pojawiło się wiele. Wiele ciepłych, pięknych zdań o pani Bognie padło też podczas uroczystości pogrzebowych na wejherowskim cmentarzu.
Wyjątkowa osobowość z dużą klasą, empatią i charyzmą – to tylko niektóre określenia, dotyczące pani Bogny. Jej uśmiech, życzliwość, pogoda ducha, ale też mądrość i błyskotliwość sprawiały, że wciąż powiększało się grono Jej przyjaciół i sympatyków.
Jak podkreślił Arkadiusz Kraszkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa, odeszła osoba wielkiego formatu, wielkiej mądrości, talentu i wszechstronnej wiedzy. Była wejherowianką z wyboru, a gdy odeszła, Wejherowo poniosło niepowetowaną stratę.
– Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale w przypadku pani Bogny Zubrzyckiej to nieprawda – powiedział Arkadiusz Kraszkiewicz. – Są ludzie, o których nigdy nie zapomnimy. Taką osobą była dla mnie pani Bogna.
Anna Kuczmarska

 

W ostatniej drodze Bogny Zubrzyckiej, oprócz rodziny i przyjaciół, uczestniczyłi przedstawiciele władz miasta i powiatu z prezydentem Krzysztofem Hildebrandtem i starostą Gabrielą Lisius na czele.
Podczas pożegnalnej mszy św., którą odprawił ks. Patryk Turek z parafii Trójcy Św., pięknie śpiewał Chór Camerata Musicale pod dyrekcją Aleksandry Janus. Równie pięknie i wzruszająco o pani Bognie mówili: zastępca prezydenta Arkadiusz Kraszkiewicz, Teresa Malinowska ze Stowarzyszenia WUTW, Ewelina Magdziarczyk-Plebanek – dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej i Kazimierz Wójcik z Grupy Teatralnej Srebrna Nitka.

 

 

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Loading...