Budynek na Wałowej zmienił swój wygląd

Unijne i miejskie pieniądze na remont

Dobiegł końca ważny etap prac w budynku wielorodzinnym przy ul. Wałowej 18 i 18A w Wejherowie. W ramach inwestycji wykonano m.in. remont elewacji północnej, południowej i zachodniej ściany, remont dachu oraz izolacje ścian fundamentowych wraz z robotami towarzyszącymi.

 

Całkowity koszt wyniósł ponad 469 tys. zł, a dofinansowanie unijne w ramach projektu „Rewitalizacja Śródmieścia Wejherowa” to 252 tys. zł. Wkład własny wspólnoty mieszkaniowej wyniósł 217 tys. zł, a dotacja z Urzędu Miejskiego to 90 tys. zł.
– Remont budynku przy ul. Wałowej 18 i 18A to przykład kompleksowego działania dwóch wspólnot mieszkaniowych, które od początku ściśle z nami współpracowały – wyjaśnia Beata Rutkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa. – Teraz kamienica, która znajduje się w sąsiedztwie efektownego muralu, zwraca uwagę nowym wyglądem. Poprawił się nie tylko jej wizerunek, ale przede wszystkim poprawiła się jakość życia mieszkańców. Na początku napotkaliśmy szereg problemów m.in. finansowych, ponieważ jak się okazało po wykonaniu projektu i złożeniu ofert, budżet nie spinał się wskutek inflacji i podwyżki cen materiałów. Na prośbę bardzo prężnie działających mieszkańców, postanowiliśmy brak środków finansowych pokryć z budżetu miasta, co pozwoliło zakończyć inwestycję.
Z rewitalizacji budynku liczącego ponad 130 lat, zadowoleni są bardzo sami mieszkańcy.
– Mieszkam tu 40 lat i jestem bardzo zadowolony z efektów prac, z samego wykonania, kolorystyki, jak i terminu, w którym udało się ten remont przeprowadzić – mówi Mariusz Lencki z zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej Wałowa 18. – Sama procedura pozyskania środków nie była specjalnie skomplikowana i udała się dzięki m.in. urzędowi, a także WTBS. Moi sąsiedzi też są pod ogromnym wrażeniem zmian naszej kamienicy. Cieszymy się, że nasz budynek dołączył do tej pięknej strefy, która tworzy się na ul. Wałowej.
– Efekty prac rewitalizacyjnych widzimy nie tylko my – mieszkańcy kamienicy, ale też mieszkańcy całego miasta – mówi Jerzy Bielaszewski z tej samej Wspólnoty Mieszkaniowej. – Przecież wiemy, jak ważne znaczenie ma otoczenie, w którym się mieszka, gdzie wychowują się dzieci. Początkowo wspólnie z sąsiadami zbieraliśmy fundusze, remontowaliśmy klatkę schodową własnym nakładem sił, jednak niektóre rzeczy przerosły nasze możliwości. Dziękujemy za dofinansowanie, bo sami nie bylibyśmy w stanie tego sfinansować. Udało się dzięki środkom unijnym i z budżetu miasta, za co dziękujemy.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Loading...