Dr Puls: lex TVN, czyli czy na Kremlu otworzą szampana?

Bardzo głośnym i ważnym tematem ostatnich dni jest tzw. lex TVN. Posłowie przegłosowali ustawę, która zmierza do tego, by należące do Amerykanów stacje z Grupy TVN nie otrzymały koncesji na nadawanie w Polsce. Nie będę oceniał, czy TVN jest dobrą telewizją czy złą, czy jest stacją niezależną czy nie, czy mówi prawdę czy kłamie – tej oceny dokonują codziennie widzowie przed telewizorami wybierając TVN lub nie. Podobnie nie zamierzam krytykować tych, którzy oglądają TVP. Jeśli programy TVP ich przekonały do siebie, to po prostu wybrali je na swoim pilocie od telewizora. Mogli też włączyć TV TRWAM, Polsat, itd.

Właśnie chodzi o wolność wyboru, o to, aby każdy sam wybierał media, których chce oglądać, słuchać, czytać. Ludzie mają mieć władzę w pilocie do telewizora, a nie ograniczoną decyzjami polityków. Jeśli ktoś chce tę możliwość wyboru ograniczyć sztucznie, bo w drodze ustawy, w dodatku arbitralnie i wybiórczo, bo dotyczy wyłącznie TVN-u, to jest to szkodliwe, niebezpieczne i musi budzić sprzeciw.

Naturalnie powstaje pytanie: dlaczego? Uzasadnienie do ustawy „lex TVN” jest moim zdaniem kompletnie nieprzekonywujące, gdyż można na jego podstawie np. dojść do wniosku, że Stany Zjednoczone są krajem podejrzanym, Polsce wrogim i zagrażającym jej bezpieczeństwu, skoro nie mogą u nas robić interesów w mediach. A może rządzące Prawo i Sprawiedliwość nie chce, boi się tego co pokazuje i o czym mówi TVN? Wielu, nawet większość, Polaków nie chce oglądać tylko rządowego TVP i stamtąd czerpać informacji.

Nawiasem mówiąc, na naszym lokalnym podwórku w Wejherowie sytuacja pod względem możliwości wyboru i dostępności mediów wygląda dobrze. O sprawach wejherowskich informują regionalna TVP i Radio Gdańsk należące do rządu lub media za sprawą Orlenu powiązane z rządem, czyli z PiS. Atakują one – wraz z grupą osób jawnie lub po cichu współpracujących z wejherowskim PiS-em i działającą głównie w internecie na Facebook’u – władze miasta. Informowaliśmy o tym w Pulsie nie jeden raz, np. w dniu 18.02.2021 r. („Nieprawdziwe informacje i insynuacje w TVP3”), 01.04.2021 r. („Czy PiS rozpoczął już kampanię wyborczą w Wejherowie?”) i w innych wydaniach gazety. Jednak mieszkańcy mogą pozyskać wejherowskie informacje z kilku niezależnych, lokalnych, prywatnych mediów nie powiązanych politycznie z żadnymi władzami. Utrzymują się one z reklam oraz ogłoszeń od firm i osób prywatnych, a także od różnych (nie jednego – co ważne) samorządów i instytucji. I jest to normalna sytuacja. Tak jest również w przypadku Pulsu Wejherowa. Wbrew bredniom kilku miejscowych (podobno zawodowych) internetowych hejterów, jest to dużo lepsze, niż np. w Gdańsku, gdzie oprócz mediów propisowskich, jest w zasadzie tylko Gazeta Wyborcza. W Wejherowie media są różnorodne.

Wracając do „lex TVN”, nie wiadomo jak ta sprawa ostatecznie się zakończy. Z pewnością już jest to szkodliwe dla Polski, gdyż podgrzewa do piekielnej temperatury i tak już bardzo rozgrzany konflikt polsko-polski. Takie ostre podziały są zawsze destrukcyjne i wewnętrznie osłabiają kraj. Nie da się ukryć, że polski rząd jest skłócony z Unią Europejską i ugrzązł w walce z unijnymi instytucjami. Niezależnie od tego kto ma w tym sporze rację, to Polska znalazła się na politycznym marginesie Unii i nasza pozycja międzynarodowa jest mocno osłabiona. Jeśli teraz za sprawą „lex TVN” sami skłócimy się jeszcze z naszym największym i najważniejszym politycznym oraz militarnym sojusznikiem, czyli USA, to rzeczywiście Putin każe na Kremlu z radości otwierać szampana…

Dr Puls

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Loading...