Mieszkańcy Wejherowa, spacerujący po pięknym wiosną parku miejskim, wypatrują ptaków pływających po parkowych kanałach i stawie. Wejherowianie pytają, kiedy łabędzie i inne ptaki pojawią się znów w parku. Okazuje się, że musimy jeszcze poczekać.

Wejherowski Zarządu Nieruchomości Komunalnych informuje, że teren Parku Miejskiego im. A. Majkowskiego w Wejherowie jest obszarem zagrożonym ptasią grypą. Zgodnie z rozporządzeniem Wojewody Pomorskiego w sprawie zwalczania oraz zapobiegania wysoce zjadliwej grypy ptaków (HPAI) na terenie województwa pomorskiego, ptaki wolno bytujące m.in. na parkowych kanałach i stawie, w tym czarne łabędzie, łabędzie czarnoszyje, pelikany i koskoroby, muszą być odizolowane od kontaktów z dzikimi zwierzętami i dzikimi ptakami bytującymi na wolności. Jeśli w najbliższym czasie rozporządzenie Wojewody Pomorskiego zmieni się, na tej podstawie decyzję o możliwości powrotu ptaków na parkowe kanały i stawek podejmie Powiatowy Lekarz Weterynarii.
Z powodu ptasiej grypy na Pomorzu i stwierdzenia jej przypadków wśród ptactwa w wejherowskim parku, 11 lutego br. wstęp do parku został na krótko ograniczony.
Ponad 900 padłych ptaków zebrano z rejonu Zatoki Puckiej w ramach akcji powiązanych z walką z ptasią grypą. Niestety, ptasiej grypy nie przeżyła też część ptaków w Parku Majkowskiego. Pozostałe ptaki muszą być nadal izolowane. Znajdują się one w przygotowanych do tego celu zagrodach i są bezpieczne. W ostatnim czasie wykluły się nawet pisklęta czarnych łabędzi. Jak tylko będzie to możliwe, ptaki pojawią się na stawie.
Tymczasem cały czas możemy podziwiać bieliki i żurawie koroniaste, które nie musiały być zamykane w zagrodach, gdyż przebywają w wolierach i są odizolowane od bezpośredniego kontaktu z otaczającym środowiskiem.