Czy PiS rozpoczął już kampanię wyborczą w Wejherowie?

Program TVP3 wyglądał jak „stary odgrzewany kotlet”

Oglądając Panoramę TVP3 Gdańsk w czwartek tydzień temu miałem wrażenie, że PiS rozpoczął już w Wejherowie kampanię przed wyborami samorządowymi zaplanowanymi dopiero na jesień 2023 roku. Materiał dotyczący „rewelacji” na temat działań prokuratury i CBA względem Prezydenta Wejherowa był zmanipulowany chyba do granic możliwości. Ludzie pytają się mnie, czy telewizja rządowa dostała „zlecenie” na prezydenta Krzysztofa Hildebrandta i dlatego frontalnie zaatakowała? Co ważne, postępowanie w prokuraturze nie jest prowadzone przeciwko komuś i nikt nie jest o nic oskarżany. Zresztą sprawa prowadzona przez Prokuraturę Regionalną w Gdańsku też w mojej ocenie nie jest politycznie przypadkowa. Tą sprawą powinna zajmować się Prokuratura Rejonowa w Wejherowie, która przecież pod koniec października 2020 r. odmówiła już wszczęcia śledztwa w jednej sprawie, gdyż nie było ku temu powodów. I naraz Wejherowem zajmuje się prokuratura w Gdańsku. Przypadek? Ciekawe, skąd przyszło polecenie?

 

TVP zaatakowała prezydenta Krzysztofa Hildebrandta w swoim tendencyjnym stylu. Oczywiście władze należy oceniać i rozliczać, ale niech to będzie oparte na prawdzie, rzetelnych informacjach i obiektywnych argumentach. Wejherowscy działacze PiS nie potrafią wygrać w normalnej walce politycznej, nie mają programu i pomysłu na miasto, więc sięgają do takich metod.
Co ciekawe, gorliwie pomaga im kilku lokalnych internetowych i gazetkowych hejterów (pisaliśmy o nich w Pulsie), którzy jednocześnie m.in. na facebook-u prezentują się jako krytycy PiS, popierają antyrządową akcję „Media bez wyboru” czy Strajk Kobiet. Określając sprawę bardzo delikatnie, to taki egzotyczny wejherowski sojusz PiS-u z antyPiS-em.
Jak wiemy, duża cześć naszego społeczeństwa ma zastrzeżenia do działań prokuratur, a zwłaszcza rządowej telewizji, w zakresie ich wykorzystywania przez PiS do walki politycznej, dlatego straciły wiarygodność w oczach milionów Polaków. Dziwnym trafem upolitycznieni prokuratorzy czepiają się tylko ludzi spoza PiS, a TVP tendencyjnie to przedstawia. Przykładów jest sporo. Szczególnie mamy w pamięci, co wyrabiali w Gdańsku i do czego doprowadziła nagonka na ś. p. Prezydenta Pawła Adamowicza.
Tymczasem TVP3 kolejny raz nie przedstawiła stanowiska miasta odnośnie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przy ul. Wałowej w Wejherowie oraz rzekomych nieprawidłowości w działaniu władz miasta. TVP wybrała tylko niektóre informacje pod z góry określony cel, jakim było oczernienie prezydenta i zastępcy prezydenta Wejherowa. Podobnie było w lutowym programie.
Zresztą obecnie wyemitowany materiał, to chyba w 90% przemontowane kadry z tego poprzedniego, zaopatrzone w wypowiedź z prokuratury w stylu „powadzimy działania” i niby sensację o CBA w Urzędzie Miejskim. Zadania dla CBA zleciła prokuratura w ramach swoich działań i nie jest to żadna nowa sprawa. Przecież normalne prokuratora zleca policji czy CBA takie zadania. CBA nie stwierdziło nawet, że prowadzi kontrolę w urzędzie. Wszystko wyglądało jak na siłę „stary odgrzewany kotlet”, aby tylko o sprawie się mówiło.

Na stronie internetowej miasta, znajdują się obszerne stanowiska z dnia 25.11.2020 r. i 16.02.2021 r., zawierające fakty i argumenty. Propagandziści z TVP mogliby się dowiedzieć np. że prezydent Krzysztof Hildebrandt i zastępca Arkadiusz Kraszkiewicz kupili lokale w budynku przy ul. Wałowej 30 zgodnie z prawem, w ogólnodostępnej dla wszystkich ofercie dewelopera, po normalnych rynkowych cenach. Zostało to ujęte w oświadczeniach majątkowych (dostępnych dla wszystkich na stronie internetowej urzędu) i skontrolowanych przez Urząd Skarbowy, który nie miał uwag. Skarbówka sprawdza m.in. wartość i źródła pochodzenia majątku osób publicznych.
Poza tym Starostwo Powiatowe w Wejherowie zmieniło interpretację zapisów miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, dlatego deweloper nie mógł otrzymać pozwolenia na budowę tych samych zasadach, co np. inny deweloper budynku znajdującego się po drugiej stronie ul. Wałowej wybudowanego w latach 2010-2011. Z tego powodu Rada Miasta jednogłośnie doprecyzowała zapisy planu zagospodarowania w 2014 roku. Jednak ten zmieniony plan zawierał mniej korzystne dla dewelopera warunki zabudowy niż poprzedni, np. wprowadzał większe ograniczenia w intensywności zabudowy. Przede wszystkim w efekcie końcowym powstał nowy budynek mieszkalno-usługowy, który przynosi miastu podatki. Takie inwestycje są przecież miastu potrzebne.

Powyższe stawowi opinię autora i jest m.in. wyrazem krytyki TVP, jako nadawcy publicznego, do której mam prawo. Dr Puls

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.