Protesty przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zakazu aborcji wybuchły z nową siłą po tym, jak w środę 27 stycznia Trybunał opublikował uzasadnienie do wyroku z dnia 22 listopada 2020 r. Tego samego dnia wieczorem uzasadnienie TK zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw, co oznacza, że przepis wszedł w życie. Na ulice wielu polskich miast, w tym Wejherowa, wyszli protestujący, którzy nie zgadzają się z decyzją. Zapowiadane są kolejne manifestacje.
Obecnie kobieta w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu będzie musiała urodzić dziecko.
– Planujemy protesty, które pokazują nasze niezadowolenie z bardzo restrykcyjnego prawa wobec kobiet. To jest przestępstwo, to prawo nie powinno się ukazać. Jeżeli wiemy, że dziecko które jest w łonie jest chore i może nie dożyć porodu lub umrzeć zaraz po, z powodu nieodwracalnego uszkodzenie płodu – to doprowadzi do śmierci po jego narodzinach w straszliwych męczarniach – mówi Longin Skrzypiński z zarządu Pomorskiego KOD-u, asystent posłanki Henryki Krzywonos. – Zastanawiamy się, czemu to orzeczenie opublikowano wczoraj, Mówimy, że mamy w Polsce już tyle sytuacji do protestowania. To prawdopodobnie kolejna rzecz, która ma zamieść pod dywan problemy, które są wewnątrz państwa, czyli problemy z pandemią.