To była egzekucja

50 lat temu 17 grudnia też był czwartek

50 lat temu, 17 grudnia 1970 roku w Gdyni wojsko i milicja otworzyły ogień do robotników idących rano do pracy, głównie do Stoczni im. Komuny Paryskiej i do portu. Była to swoista egzekucja na ludziach, którzy posłuchali apeli komunistycznych władz i mimo protestów robotników, w dobrej wierze wyruszyli do pracy. W tym tragicznym dniu zginęli m.in. mieszkańcy Wejherowa.

 

Wśród śmiertelnych ofiar tragedii, która wydarzyła się w okolicach stacji Gdynia-Stocznia, znaleźli się wejherowianie. Zbigniew Nastały, który miał zaledwie 17 lat, zginął od strzału w głowę, gdy wysiadł z pociągu w drodze do szkoły. 33-letni Marian Wójcik zmarł na drugi dzień od ran po ciężkich postrzałach.
Tzw. czarny czwartek 17 grudnia to najtragiczniejsze wydarzenie w czasie grudniowych pacyfikacji robotniczych protestów na Wybrzeżu dokonanych przez władze komunistyczne. W Gdyni zginęło wtedy 18 osób. W sumie w Grudniu’70 było co najmniej 45 ofiar śmiertelnych (oficjalne dane), a 1165 osób odniosło rany, w tym ciężkie.
* * *
39 lat temu, 13 grudnia 1981 roku, władze komunistyczne w celu powstrzymania niepokojów społecznych i zlikwidowania ruchu demokratycznego wprowadziły niezgodny z Konstytucją RP stan nadzwyczajny (stan wojenny). Internowano 10131 działaczy NSZZ „Solidarność”, życie straciło prawdopodobnie 40 osób, wśród nich 9 zastrzelonych górników z kopalni „Wujek” w Katowicach. Do dziś nikt nie poniósł kary za ofiary oraz niszczenie państwa podczas dwóch barbarzyńskich grudniowych wydarzeń.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.