W poszukiwaniu śladów historii
Nie po raz pierwszy członkowie Klubu Miłośników Wejherowa wyruszyli w teren, a dokładnie do lasu za jednostką wojskową i ośrodkiem szkolno-wychowawczym. Jak zwykle szukali śladów przeszłości miasta, tym razem próbując odnaleźć Górę Szubieniczną.

Po krótkiej prelekcji historyka Macieja Kurpiewskiego w wejherowskim Muzeum Piśmiennictwa i Muzyki Kaszubsko-Pomorskiej, uczestnicy spotkania wyruszyli w teren. W lesie między Wejherowem a Bolszewem odnaleźli wzniesienie, gdzie prawdopodobnie znajdowała się Góra Szubieniczna. Oprócz stojącego na rynku pręgierza, każde średniowieczne miasto miało położone na uboczu miejsce, na którym odbywały się egzekucje. (m.in. poprzez powieszenie). Nie wiadomo, gdzie znajdowała się Góra Szubieniczna w Wejherowie, bo nie ma jej na słynnej mapie Judyckiego. Z książki „Dzieje powiatu wejherowskiego i puckiego” Franza Schultza wiadomo tylko, że było to miejsce niedaleko karczmy (i zajazdu pocztowego), na zachód od miasta.

Uczestnicy ciekawej pieszej wyprawy prowadzeni przez M. Kurpiewskiego, obejrzeli prawdopodobne miejsce egzekucji skazańców, znajdujące się na wzniesieniu, dawniej dobrze widoczne od strony głównej drogi. Odwiedzili też inne historyczne miejsca w pobliżu: cmentarz pacjentów szpitala psychiatrycznego w Wejherowie oraz cmentarz żydowski na tzw. Żydowskiej Górce.
Wiadomościami na temat tych miejsc dzielił się z uczestnikami wycieczki także historyk, Mirosław Lademann.
Anna Kuczmarska