Bezrobotnych wciąż przybywa

Na koniec pierwszego kwartału 2013 roku na terenie powiatu wejherowskiego zarejestrowanych było 10 455 bezrobotnych. To jeden z najgorszych wskaźników na przestrzeni ostatnich … 25 lat. Dodatkowo niepokoi fakt, iż miliony złotych pompowane w szkolenia nie przynoszą żadnych efektów. Połowa ludzi po takich kursach nie podejmuje w ogóle pracy. Są to więc niejako pieniądze „wyrzucone w błoto”.

O trudnej sytuacji na rynku pracy dyrektor PUP, Grażyna Sobieraj mówiła podczas sesji Rady Powiatu.
O trudnej sytuacji na rynku pracy dyrektor PUP, Grażyna Sobieraj mówiła podczas sesji Rady Powiatu.

Tylko w pierwszym kwartale bieżącego roku statystyki Powiatowego Urzędu Pracy w Wejherowie powiększyły się o 1026 osób poszukujących zatrudnienia. Liczba osób pozostających bez pracy przekroczyła magiczną barierę 10 tysięcy.

Stopa powyżej20 procent
Z powodu fatalnej sytuacji na rynku pracy cierpią przede wszystkim mieszkańcy gmin wiejskich. W Choczewie, Łęczycach, Gniewinie, Luzinie i wiejskiej gminie Wejherowo stopa bezrobocia przekroczyła już 20 procent.
Na naszym lokalnym rynku mamy 10 455 bezrobotnych. Stopa bezrobocia dla powiatu wejherowskiego (18,1 proc.) przewyższa średnią wojewódzką (14,5 proc.) oraz krajową (14,3 proc.).

W TRÓJMIEŚCIE DUŻO LEPIEJ
Starostwo Powiatowe w Wejherowie, któremu podlega PUP, oraz którego zadaniem jest walka z bezrobociem, nie najlepiej radzi sobie w tej dziedzinie.
Wysoka skala bezrobocia na terenie powiatu wejherowskiego może budzić niepokój. Rejon ten sąsiaduje bezpośrednio z aglomeracją trójmiejską, gdzie rozmiary bezrobocia oscylują w granicach 5-7 procent.
Z nieco lepszą sytuacją mamy do czynienia u trzech innych sąsiadów trójmiejskiej aglomeracji.
W Pruszczu Gdańskim, Kartuzach i Pucku wskaźniki bezrobocia są o kilka procent niższe (od 10 do 16 proc.). Być może właśnie dlatego wejherowski PUP powinien podejmować bardziej intensywne zabiegi w zakresie poszukiwania ofert zatrudnienia w Trójmieście?
– Niestety, należymy do powiatów, gdzie jest największa liczba rejestrujących się bezrobotnych. W 2012 roku rejestrowało się u nas średnio 1035 osób w ciągu jednego miesiąca. To najgorszy wynik zaraz po mieście Gdańsk – powiedziała Grażyna Sobieraj, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Wejherowie, podczas niedawnej sesji Rady Powiatu Wejherowskiego. Tematem obrad radnych była sytuacja na rynku pracy i działania podejmowane przez PUP w Wejherowie.

Liczba bezrobotnych w gminach.
Liczba bezrobotnych w gminach.

Stopa bezrobocia w gminach.
Stopa bezrobocia w gminach.

 

10 milionów na aktywizację
W minionym roku wejherowski PUP dysponował środkami w wysokości 34 mln zł. Na utrzymanie administracji wydatkował 3 mln zł, na zasiłki dla bezrobotnych 16 mln zł, n na składki zdrowotne dla osób bez prawa do zasiłku 5 mln zł.
W ramach działań aktywizacyjnych, na które Powiatowy Urząd Pracy w Wejherowie otrzymał 10 mln zł, zorganizowano między innymi szkolenia dla 519 osób.
– Po ukończeniu tych kursów zatrudnienie podjęło 270 bezrobotnych, co stanowi 53 proc. przeszkolonych – relacjonowała na sesji dyrektor PUP, Grażyna Sobieraj. – Jednak największym zainteresowaniem cieszą się finansowane przez nas staże. W 2012 roku odbyło je 610 osób. Przynajmniej na razie, kiedy nie jesteśmy tak rygorystycznie rozliczani z osiąganych wyników, organizujemy staże głównie w jednostkach samorządowych. Niestety, te również po ich zakończeniu nie oferują miejsc pracy. Zatrudnienie znalazło jedynie 235 stażystów, a więc 38 procent.

KURSY I STAŻE NIESKUTECZNE
Prawda jest taka, że niektóre urzędy traktują stażystów przede wszystkim jako darmowych pracowników na koszt budżetu państwa, czyli wszystkich podatników. Wnioski powinny nasuwać się same. Rynek firm szkoleniowych jest niekonkurencyjny.
Żeby poprawić sytuację, trzeba dotować nie firmy, tylko bezrobotnych, by mogli wybrać najlepszą ofertę. Chodzi więc o to, że pieniądze powinny iść za bezrobotnym, a nie za firmą szkoleniową.
Joanna od kilku miesięcy prowadzi firmę tworzącą strony internetowe. Wcześniej przez prawie trzy lata szukała pracy.
– Przez ten czas w CV zapisałam osiem szkoleń: od obsługi komputera przez programy graficzne po autoprezentację. Nie wiem tylko po co? Nauczyłam się niewiele, za to zaliczyłam imprezę zorganizowaną przez firmę szkoleniową. Pracy i tak nie dostałam – opowiada Joanna.
Sytuację pogarsza fakt, że szkolenia są dla uczestników darmowe. Często bierze się w nich udział nie po to, żeby zdobyć nowe kwalifikacje, ale dlatego, że nie trzeba za nie płacić.

Korzystają firmy szkoleniowe
Korzystają na tym głównie firmy szkoleniowe, bo nie muszą walczyć o klientów jakością kursów, a pieniądze i tak wykłada państwo.
Powiatowy Urząd Pracy w Wejherowie zatrudnia 64 osoby, w tym 61 na stanowiskach urzędniczych oraz 3 obsługi. Średnia płaca w 2012 roku wynosiła 2671 złotych.
Na koniec marca 2013 roku, spośród 10 455 bezrobotnych (4747 mężczyzn i 5698 kobiet), prawo do zasiłku posiadało zaledwie 1 919 osób (18,4 proc. zarejestrowanych).
Największą grupą pozostających bez zatrudnienia stanowili bezrobotni w wieku do 25 lat (24,3 proc.). Trudno też znaleźć pracę ludziom powyżej 50 roku życia (18,6 proc. bezrobotnych). Ryszard Wenta
ryszard.wenta@gmail.com

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.