Wejherowscy piłkarze wygrali swój drugi w tych rozgrywkach pojedynek. Pierwsze zwycięstwo odnieśli u siebie, przy pustych trybunach, nad Skrą Częstochowa 2:1. W miniony weekend na wyjeździe pokonali czołową drużynę rozgrywek Stal Rzeszów 1:2.
W Wejherowie zmierzyli się z drużyną z dołu tabeli, beniaminkiem rozgrywek. Trybuny świeciły pustkami po decyzji PZPN w związku z incydentami w trakcie pojedynku z Lechią Gdańsk. Bohaterem pojedynku był M. Majewski, który strzelił dwa gole dla Gryfa.
W Rzeszowie z wyżej notowaną Stalą, mecz rozpoczął się od utraty gola już w 9. minucie. Wydawało się więc, że Gryf znowu polegnie. Tymczasem już w 21. minucie padło wyrównanie. Potem wejherowianie przetrwali bardzo silny napór gospodarzy, a na dodatek tuż przed zakończeniem pierwszej połowy M. Hebel, uderzeniem z dystansu pokonał bramkarza Stali.
W drugiej odsłonie niespodziewanie gra się wyrównała, a w najtrudniejszych chwilach dla wejherowian, w bramce doskonale spisywał się bramkarz Gryfa. W ostatniej minucie dogrywki rzeszowianie zdobyli wyrównanie, ale sędzia dopatrzył się spalonego i gola nie uznał. Zaczęła się lepsza passa gryfitów i oby tak dalej. Może bez kibiców będzie lepiej?
Gryf Wejherowo: Ferra – Gęsior, Lisiecki, Koprowski, Majewski, Hebel, Bukhardt, Szewczyk, Nowicki, Kankowski.