Tracą mieszkańcy, trzeba działać!

Rząd zabiera samorządom miliony złotych. Rafał Szlas kandydatem do Sejmu.

Z RAFAŁEM SZLASEM, kandydatem do Sejmu RP z Koalicji Obywatelskiej – Platformy Obywatelskiej rozmawiamy o powodach kandydowania oraz poselskim programie, jakim jest ratowanie finansów samorządowych, wspieranie organizacji społecznych i rozwój sportu, jak również o tym, co oznacza jego numer 11 na liście wyborczej.

Rafał Szlas.
Rafał Szlas.

– Dlaczego kandyduje Pan do Sejmu?
– Kandyduję na posła, gdyż chcę zabiegać o poprawę sytuacji finansowej takich samorządów jak Wejherowo, Rumia, Reda, Puck, Lębork i gminy wiejskie. Duże miasta może dadzą sobie radę, ale mniejsze samorządy są dziś poważnie zagrożone przez decyzje rządu i sejmu. Samorządy stracą wkrótce znacząco możliwości realizacji swoich zadań oczekiwanych przez mieszkańców, takich jak budowa dróg, budynków komunalnych, obiektów sportowych, utrzymania przestrzeni publicznych, organizacji wydarzeń kulturalnych i sportowych, itd. Jestem drugą kadencję radnym Miasta Wejherowa i doskonale zdaję sobie z tego sprawę.
– Dlaczego Pan tak uważa?
– Najważniejszym problemem jest dopłacanie z budżetu Wejherowa do oświaty, która jest zgodnie z Konstytucją zadaniem rządowym i powinna być w całości finansowana z budżetu państwa. A nie otrzymujemy aż 43 % środków na jej utrzymanie. W 2015 roku dopłaciliśmy do oświaty 14,9 mln zł, ale już w 2019 będzie to ponad 29 mln zł, czyli prawie 2 razy więcej! I to bez uwzględniania ostatnich podwyżek wynagrodzeń nauczycieli.

Znany samorządowiec, wejherowski radny, działacz społeczny i sportowy Rafał Szlas podczas wtorkowego spotkania na Placu Jakuba Wejhera oficjalnie rozpoczął kampanię wyborczą do Sejmu. R. Szlas startuje na posła z komitetu Koalicja Obywatelska - Platforma Obywatelska, chociaż jest kandydatem bezpartyjnym. W czasie spotkania na rynku przedstawił powody swojego kandydowania i program poselski, o czym redakcji „Pulsu” opowiedział szerzej w wywiadzie, który prezentujemy obok. Wybory odbędą się 13 października.
Znany samorządowiec, wejherowski radny, działacz społeczny i sportowy Rafał Szlas podczas wtorkowego spotkania na Placu Jakuba Wejhera oficjalnie rozpoczął kampanię wyborczą do Sejmu. R. Szlas startuje na posła z komitetu Koalicja Obywatelska – Platforma Obywatelska, chociaż jest kandydatem bezpartyjnym. W czasie spotkania na rynku przedstawił powody swojego kandydowania i program poselski, o czym redakcji „Pulsu” opowiedział szerzej w wywiadzie. Wybory odbędą się 13 października.

– Jakie są jeszcze inne zagrożenia finansowe?
– Chodzi oczywiście o dużo mniejsze środki z budżetu państwa, które otrzymają samorządy, na co nie mają żadnego wpływu. Same tylko tegoroczne zmiany w podatku PIT, polegające na zwolnieniu z podatku osób do 26 roku życia oraz obniżce stawki z 18% do 17 % i podwyższeniu kosztów uzyskania przychodów, spowodują utratę w budżecie Wejherowa 1,9 mln zł tym roku, co najmniej 5 mln zł w roku 2020 i każdym kolejnym, czyli lekko licząc 22 mln zł do końca tej kadencji. Do tego gwałtownie rosną ceny, co wszyscy wiemy.
– No tak, ale czy nie popiera Pan obniżania podatków? Co rząd ma zrobić?
– Absolutnie popieram obniżanie podatków. Trzeba to jednak robić odpowiedzialnie. Przecież tak naprawdę to wejherowianie stracą na tym, że Miasto nie dostanie tych milionów z budżetu państwa. Będzie mniej wybudowanych dróg, boisk, mieszkań, czy też imprez kulturalnych i sportowych, itd. Samorządy stoją obecnie pod ścianą, bowiem nie mają skąd wziąć.
Dlatego Koalicja Obywatelska proponuje, aby wpływy z podatku PIT i CIT w całości zostały w samorządach, a nie jak obecnie miasta i gminy dostają tylko 38% z PIT i niecałe 7 % z CIT. To znakomita i konkretna propozycja, jeden z elementów programu „Polska Samorządna” Trzeba pomóc samorządom! Rząd sobie bez problemu poradzi, gdyż – jak sam twierdzi – bardzo wzrosły wpływy z podatku VAT.
– To ile razem zabraknie pieniędzy w wejherowskim budżecie?
– Jeśli nic się nie zmieni, to jak do dopłat oświatowych dodamy te ponad 5 mln utraconych z PIT, to zabraknie nam każdego roku prawie 35 mln zł, które powinniśmy otrzymać z budżetu państwa. Chcę to zmienić, idę do Sejmu jako mieszkaniec i jako samorządowiec, aby ratować miejskie finanse. Za te pieniądze w ciągu jednej kadencji rozwiązalibyśmy wszystkie problemy komunikacyjne w Wejherowie. Proszę zauważyć, że działania rządu i Sejmu, uniemożliwiają nam realizację rocznie co najmniej jednego takiego węzła, jak Kwiatowa czy Zryw.
– No właśnie, co konkretnie można by zrobić za te zabrane 35 mln zł?
– Bardzo dużo. W konkretnych zadaniach – budowa Węzła Wejherowo-Kwiatowa, czyli to co już zrobiliśmy przed dworcem PKP oraz powstający tunel pod torami i parking przy krajowej „szóstce”, będą kosztowały naszych środków własnych 20,7 mln zł. Budowa ulic Leśnej, Brzozowej i Ofiar Grudnia w Śmiechowie kosztowała łącznie 1,8 mln zł, zaś na wykonanie ul. Krofeya na Os. Sucharskiego wydamy 1,6 mln zł. Hala sportowa przy Szkole Podstawowej nr 5 to koszt 9,3 mln zł. Na wymianę starych pieców w całej poprzedniej kadencji 2014-2018 miasto wydało z własnych środków 3,3 mln zł. Realizacja 35 projektów przygotowanych i wybranych przez wejherowian we wszystkich dotychczasowych budżetach obywatelskich kosztowała dotąd miasto 4,1 mln zł.. Jeszcze dla porównania, te 35 mln zł to wydatki na wszystkie inwestycje średnio w jednym roku w kadencji 2014-2018. Jak widać, mówimy o stracie pieniędzy, za które moglibyśmy wiele dobrego zrobić dla mieszkańców.
– Jakie jeszcze stawia Pan przed sobą cele jako poseł?
– Zawsze jestem blisko ludzi, sam działam społecznie. Uważam, że warto pomagać organizacjom społecznym, które robią wiele dobrego dla mieszkańców. Jako poseł będę zabiegał m.in. o to, aby państwo bardziej wspierało finansowo takie organizacje oraz stwarzało możliwości ustawowe poprzez ulgi podatkowe dla prywatnych darczyńców. Będę walczył o zwiększenie obecnego 1%, który każdy może ze swojego podatku PIT przeznaczyć na cele charytatywne i społeczne.
– Nie zapominając o sporcie…
– Oczywiście, sport jest mi szczególnie bliski, sport mnie wychował i ukształtował. Moim celem jest zawsze rozwój sportu, w szczególności dzieci i młodzieży oraz sportu powszechnego, budowa nowych obiektów, wsparcie dla stowarzyszeń sportowych. Jako poseł będę miał dużo większe możliwości działania, a na sporcie się znam, zajmuję się tym od wielu lat.
– Co oznacza 11, Pana numer na liście wyborczej?
– W piłce nożnej 11 to tradycyjnie numer zawodników ofensywnych, którzy zdobywają bramki i zapewniają zwycięstwo swojej drużynie. Wielu zawodników z „jedenastką” i Białym Orłem na koszulce walczyło i wygrywało w polskiej reprezentacji. Dziś w Sejmie potrzebna jest silna polska reprezentacja samorządowa, aby walczyć o Polskę gminną. Chcę grać w tej reprezentacji i wygrywać dla Polski lokalnej, dla Wejherowa. Ta 11 to dobry znak!
– Dziękuję za rozmowę.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.