Przez moment było miło i optymistycznie, bo piłkarze Gryfa Wejherowo zremisowali z Bytovią Bytów 1:1, ale już w kolejnym pojedynku ulegli na wyjeździe Błękitnym Stargard 2:1.
Na Wzgórzu Wolności wszystko zaczęło się normalnie, bo wejherowianie w 18. minucie, pierwsi stracili bramkę. Druga połowa to niespodziewana odmiana gry gospodarzy, którzy zaczęli skutecznie atakować. Na wyrównanie kibice czekali aż na końcówkę meczu, gdy po kontrze w polu karnym sfaulowany został M. Hebel, a karnego wykorzystał M. Mateusz Majewski i mecz zakończył się wynikiem 1:1. Jednak punkt zdobyty w meczu z Bytovią nic nie zmienił, bo w Stargardzie wejherowianie znowu polegli. Od początku Błękitni ruszyli do ataku i mieli okazje do zdobycia bramek, a Gryf tak jakby „błagał o litość”. Druga połowa rozpoczęła się błyskawicznie od bramki zdobytej przez gospodarzy. Niespodziewanie równie szybko padło wyrównanie po golu F. Szewczyka. Od tego momentu gra obu drużyn stała się bardzo wyrównana, ale tylko do 71. minuty, gdy zawodnik Błękitnych strzałem z kilkunastu metrów zaskoczył W. Ferrę. Potem żaden z ataków podopiecznych Ł. Kowalskiego nie znalazł drogi do bramki.
Gryf Wejherowo: Ferra, Kankowski, Biedrzycki (Burkhard), Koprowski, Goerke (Czychowski), Lisiecki, Szewczyk, Gabor (Kolus), Hebel, Sławek, Majewski.