Radni miejscy PiS chcą odpowiedzi w sprawie otwierania kierowanej do nich korespondencji urzędowej. Napisali pismo do prezydenta Wejherowa. Urząd wyjaśnił sprawę.
Radni Prawa i Sprawiedliwości w wejherowskiej Radzie Miasta: Tomir Ponka, Piotr Reszke, Marcin Drewa skierowali do Prezydenta Miasta pismo, w którym czytamy m.in.:
„W związku z zaistniałą sytuacją w dniu 29 kwietnia w biurze Rady Miasta Wejherowa polegającą na ujawnieniu bezprawnej inwigilacji i bez zgody enumeratywnie wymienionego adresata otwierania i przeglądania korespondencji kierowanej imiennie do wyżej wymienionych osób zwracam się do Pana Prezydenta z zapytaniem o powodach i przyczynach takich dokonywanych działań na terenie Urzędu Miasta Wejherowa”.
Ponadto radni wyrażają głębokie niezadowolenie i wnoszą o odpowiedź „w zakresie przyczyn fundamentalnego i rażącego łamania przepisów prawa”.
Sprawę nagłośnili również w lokalnych mediach.
Co mówią przepisy?
Obecnie zasady przyjmowania i obiegu korespondencji w urzędach gmin określone są w Instrukcji Kancelaryjnej, stanowiącej załącznik do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 18 stycznia 2011 r. w sprawie instrukcji kancelaryjnej, jednolitych rzeczowych wykazów akt oraz instrukcji w sprawie organizacji i zakresu działania archiwów zakładowych (Dz. U. z 2011 r. Nr 14, poz. 67 z późn. zm.).
W Urzędzie Miejskim w Wejherowie każde pismo wpływające do urzędu przyjmuje kancelaria ogólna, stanowiąca wewnętrzną komórkę organizacyjną powołaną do załatwiania spraw obsługi kancelaryjnej danego urzędu, a następnie rejestruje je w rejestrze kancelaryjnym jako korespondencję służbową. Dotyczy to wszystkich osób bez wyjątku – od radnych po prezydenta, jego zastępców, sekretarza, skarbnika, kierowników wydziałów i inspektorów.
Natomiast korespondencja wpływająca do wejherowskiego urzędu zaadresowana do konkretnej osoby, ale bez podania stanowiska bądź komórki organizacyjnej urzędu, nie jest otwierana, a przekazywana adresatowi.
Bogusław Suwara, sekretarz miasta Wejherowa:
Wszystko zgodnie z prawem
– Przez prawie 30 lat funkcjonowania Rady Miasta Wejherowa po przemianach demokratycznych w Polsce, nikt z ponad 100 wejherowskich radnych, którzy dotąd przewinęli się przez Ratusz nigdy nie widział problemu w otwieraniu korespondencji, gdyż wszystko jest zgodne z prawem.
Podkreślić należy, że korespondencja kierowana do radnych miasta Wejherowa jest otwierana wyłącznie w celu jej rejestracji i skierowania do adresata. Nikogo nie interesuje jej treść. Oskarżanie pracowników urzędu o inne działania jest zwykłym pomówieniem, całkowicie nie zgodnym z prawdą. Zauważyć również należy, że korespondencja kierowana do radnych to przede wszystkim zaproszenia na festyny, uroczystości i inne publiczne wydarzenia, czasami także apele czy skargi publikowane przez ich nadawców również w mediach społecznościach, będące przedmiotem materiałów prasowych czy telewizyjnych.
Urząd na początku kadencji zorganizował szkolenie dla chętnych radnych o prawach i obowiązkach wynikających z obowiązku sprawowania mandatu radnego. Omówione zostały obowiązujące przepisy prawne zawarte w ustawach i statucie miasta oraz RODO, nikt z radnych nie zgłaszał potrzeby dalszych szkoleń. Jesteśmy zaskoczeni sytuacją i insynuacjami radnych PiS, którzy powinni znać przepisy.