Łatwo nie było

Piłka ręczna. Tytani na fali

Szczypiorniak Gniezno nie znalazł sposobu na pokonanie Tytanów Wejherowo i wielkopolanie przegrali 25:22.

Trener wejherowian Piotr Rembowicz, przestrzegał, że zespół z Gniezna jest silny i gra solidną piłkę. Miał racę, bo w pierwszych fragmentach gry goście pokazali, że będą wymagającym przeciwnikiem.
Remisowy wynik utrzymywał się do 14 minuty, ale ostatnie dziesięć minut pierwszej połowy to popisowa gra Tytanów, którzy schodzili do szatni prowadząc 13:12. W drugiej części wejherowianie utrzymywali bezpieczną przewagę nad Szczypiorniakiem. W 52 minucie Tytani wyszyli na prowadzenie (22:18) i do końca spotkania kontrolowali wynik. Bardzo dobrze tego dnia spisywali się bramkarze, którzy skutecznymi interwencjami. W zespole Tytanów po kontuzji zagrał R. Sałata, który jednak nie grał zbyt długo. Tytani z kompletem punktów umocnili się na fotelu wicelidera tabeli.
Skład Tytanów (bramki): Warmbier (6), Koss (4), Szreder (3), Wicon (3), Grabowski (2), Sałata (2), Bartoś (2), Jankowski (1), Wicki (1), Jurkiewicz (1), Nowosad, Nowociński, Papke, Sikora, Zwolakiewicz, Cholcha.
– Pierwsza połowa w naszym wykonaniu, to niestety słaba obrona. Byliśmy też mało skuteczni w ataku. W drugiej połowie zagraliśmy lepiej w obronie, ale za to popełnialiśmy szereg błędów technicznych. Na szczęście w ostatnich minutach wywalczyliśmy przewagę i spokojnie dowieźliśmy ją do końca – ocenił Piotr Rembowicz, trener Tytanów.
Wcześniej Tytani Wejherowo mimo dobrej i wyrównanej gry, w tym po dwóch dogrywkach, przegrali z pierwszoligowym Sokołem Kościerzyna 34:38 i odpadli z rozgrywek Pucharu Polski w piłce ręcznej. Jednak już w kolejnym ligowym pojedynku, pokonali ekipę Szczypiorniaka Olsztyn 34:24.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.