Wikęd Luzino – GKS Kowale 1:0

Piłka nożna. Czwarta Liga

Aż 12 żółtych kartek pokazał sędzia główny zawodów, który wybitnie przyczynił się do niepotrzebnej dramaturgii wygranego przez Wikęd meczu.

Wydaje się, że większość upomnień była krzywdząca dla zawodników obydwu drużyn, a najbardziej odczuł to Mateusz Dąbrowski z Wikędu, który po drugim żółtym kartoniku musiał opuścić boisko. Żadna z tych kartek nie należała się M. Dąbrowskiemu, a tylko arbiter wiedział, za co były te upomnienia. Na szczęście dla gospodarzy nie wpłynęło to na ostateczny wynik spotkania.
Po golu K. Opłatkowskiego, wygrali ten mecz zasłużenie. Goście również nie dograli tego meczu w komplecie, ponieważ Ł. Gładczyk po drugiej żółtej kartce też musiał opuścić boisko. Było cudem, że obdwie drużyny dotrwały do końca spotkania, które sędzia mógłby przerwać z powodu zbyt małej liczby zawodników mogących kontynuować grę.
Kolejny mecz Wikęd zagra w sobotę 13 października w Kościerzynie z Kaszubią.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.