Kiedy dworzec PKP doczeka się remontu?

Spotkanie działaczy PiS w Wejherowie

Na wejherowskim rynku odbyło się spotkanie powiatowych struktur Prawa i Sprawiedliwości z udziałem działaczy tej partii z całego powiatu wejherowskiego, a także parlamentarzystów PiS. Udział wzięło ok. 30 osób. Podczas spotkania przedstawiono kandydatów reprezentujących PiS – Tomira Ponkę na prezydenta Wejherowa i Mariusza Sochę na burmistrza Rumi.

Spotkanie działaczy Prawa i Sprawiedliwości w powiecie wejherowskim z udziałem parlamentarzystów odbyło się przed Biurem Poselskim PiS w Wejherowie 18 czerwca.
Spotkanie działaczy Prawa i Sprawiedliwości w powiecie wejherowskim z udziałem parlamentarzystów odbyło się przed Biurem Poselskim PiS w Wejherowie 18 czerwca.

Spotkanie dotyczyło wyborów samorządowych, ale mówiono także o inwestycjach i remontach w Wejherowie. W imieniu naszych Czytelników – mieszkańców Wejherowa zapytaliśmy o planowany od dawna przez PKP remont dworca w Wejherowie, gdyż ta sprawa bardzo interesuje wejherowian.
Dworzec PKP w Wejherowie jest w złym stanie i wymaga pilnego remontu. Sprawa bulwersuje tym bardziej, że dworce w Redzie i Rumi zostały już wyremontowane, a wejherowski nie.
Dworzec należy do Polskich Kolei Państwowych, czyli odpowiedzialna za jego stan jest instytucja państwowa, a więc finalnie rząd, dlatego teraz tłumaczyć musi się PiS.
Przez prawie trzy lata nic w tej dziedzinie nie zrobiono. Niestety przedstawiciele PiS nadal nie potrafili przedstawić żadnych konkretów w tej interesującej mieszkańców sprawie. Poseł Janusz Śniadek po krótkiej wymianie zdań przyznał, że nie zna sprawy, zaś poseł Marcin Horała stwierdził, że remont dworca w Wejherowie jest „w przygotowaniu” (w dalszym ciągu od trzech lat?).
Kandydat na prezydenta miasta Tomir Ponka poza ogólnikiem, że „to jest temat nad którym będziemy się pochylać”, też niewiele potrafił powiedzieć.
Wychodzi na to, że PiS chce rządzić miastem, a nie potrafi sobie poradzić z remontem 1 (słownie: jednego) i to nie za dużego budynku. Nawet nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia.
Podczas poniedziałkowego spotkania na rynku kandydat PiS na prezydenta Wejherowa Tomir Ponka nie przedstawił żadnego programu i mówiąc o przyszłości Wejherowa powtarzał ogólniki, że miasto trzeba zdynamizować, żeby rzeczywiście się rozwijało, żeby zaczęło tętnić życiem, itp.
– Widzimy potrzebę rozwoju, intensyfikacji działań – mówił Tomir Ponka, nie precyzując o jakie konkretne działania chodzi oraz krytykując obecnego prezydenta. Kandydat PiS nie ma żadnego doświadczenia samorządowego i niewielki dorobek w działalności społecznej. Sam określa siebie jako przedsiębiorcę. Co ciekawe, Tomir Ponka jest synem działacza komunistycznego z czasów PRL – sekretarza PZPR.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.