„Byłem tam jako młody człowiek…” – powiedział Ojciec Święty o Wejherowie

65 lat temu ks. Karol Wojtyła modlił się na Kalwarii Wejherowskiej oraz w Piaśnicy

W czerwcu obchodzimy dwie ważne rocznice, dotyczące związku Ojca Świętego Jana Pawła II z Wejherowem. W tym miesiącu, dokładnie 15 czerwca minęło 65 lat od jedynej wizyty ks. Karola Wojtyły, późniejszego papieża, w naszym mieście. Z kolei 19 lat temu, w czerwcu 1999 roku w Sopocie papież Jan Paweł II dokonał uroczystej koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Wejherowskiej.

Ojciec Święty jako 33-letni kapłan modlił się na Kalwarii Wejherowskiej oraz w Lasach Piaśnickich. Te wydarzenia opisała jako pierwsza Regina Osowicka, znana wejherowska dziennikarka i pisarka, długoletnia wiceprezes Komitetu Piaśnickiego. W październiku 2013 roku, niespełna rok przed śmiercią R. Osowickiej, wspólnie z tą zasłużoną wejherowianką przypomnieliśmy naszym Czytelnikom ciekawą historię, związaną z pobytem młodego księdza Wojtyły w Wejherowie. Dzisiaj ją przypominamy.

Pieszo przez Kaszuby

Grupa krakowskich studentów, prowadzonych przez dwóch księży, wikarych parafii św. Floriana w Krakowie: Karola Wojtyłę i Wacława Obtułowicza, wędrowała w czerwcu 1953 roku po Kaszubach. Szli pieszo, odwiedzając Kartuzy, Sianowo, Żukowo, Wejherowo i Żarnowiec. Sypiali na plebaniach, gdzie korzystali też z posiłków. Odwiedzali kościoły i sanktuaria, m.in. Kalwarię Wejherowską, a także takie miejsca pamięci i kaźni, jak Piaśnica, gdzie modlili się przy zbiorowym grobie kapłanów.

Nikt nie wiedział

Przez wiele lat, nawet gdy Karol Wojtyła został wybrany papieżem, wejherowianie nie wiedzieli o jego wizycie w naszym mieście. I nagle podczas wizyty w Watykanie, gdzie zostali przedstawieni jako mieszkańcy Wejherowa usłyszeli znamienne zdanie Ojca Świętego: „Byłem tam jako młody człowiek…”.
W wielu głowach pojawiło się wówczas pytanie: kiedy, w jakich okolicznościach i gdzie przebywał święty Jan Paweł II na terenie naszego miasta?
Tego wszystkiego dowiedziała się Regina Osowicka, która poszła tropem wspomnianych słów papieża i sprawdziła, że był on na Kalwarii oraz w Piaśnicy 15 czerwca 1953 roku.

Chórzyści na audiencji

– O swoim pobycie w Wejherowie Ojciec Święty powiedział członkom znakomitego Chóru Cantores Vejherovienses pod dyrekcją Marka Rocławskiego podczas audiencji w 1997 roku – powiedziała nam Regina Osowicka w 2013 roku. – Nasz chór śpiewał w Watykanie razem z innymi chórami w ramach wizyty delegacji pomorskiej z okazji 1000-lecia Gdańska. Został przedstawiony papieżowi przez arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. Gdy zobaczyłam fragment tego wydarzenia w telewizji i usłyszałam słowa Jana Pawła II, postanowiłam dowiedzieć się wszystkiego o wizycie Karola Wojtyły w Wejherowie.

List do Watykanu

Jak się okazało, to nie było łatwe zadanie. Żadnych efektów nie przyniosło wertowanie wydawnictw i almanachów. Jedynym sposobem dotarcia do prawdy było zapytanie o wycieczkę sprzed lat samego Jana Pawła II. Dlatego dziennikarka i pisarka wysłała list do Watykanu z prośbą o pomoc.
W odtworzeniu szczegółów wizyty Karola Wojtyły w Wejherowie bardzo pomógł obecny kardynał Stanisław Dziwisz, wówczas osobisty sekretarz papieża, bo jak sam powiedział pani Reginie w rozmowie telefonicznej, „my dzieci kolejarzy musimy sobie pomagać…” R. Osowicka pisząc krótko o sobie wspomniała, że jej ojciec był przedwojennym kolejarzem. Okazało się, że ojciec kardynała Dziwisza również. Co najważniejsze, ks. Stanisław Dziwisz przekazał informację od „szefa”, jak się wyraził. Jan Paweł II poradził, żeby w tej sprawie zwrócić się do Danuty Ciesielskiej, nauczycielki z Krakowa, która była uczestniczką wycieczki na Kaszuby.
– Ks. Dziwisz podał mi adres i telefon do tej pani, a także uwagę „szefa”, żeby dzwonić po szesnastej. Przyznam, że wzruszyła mnie niesamowita pamięć Ojca Świętego i dbałość o szczegóły – mówiła R. Osowicka.Pani Regina dotarła do krakowskiej nauczycielki, a dzięki niej do niemal wszystkich uczestników wycieczki w czerwcu 1953 roku. Ponieważ większość tych osób rozproszyła się po Polsce i Europie, zbieranie informacji i materiałów zajęło prawie rok.

Modlitwa na schodach

– Grupa krakowskich studentów dotarła do Wejherowa 15 czerwca. Prowadził ich duszpasterz akademicki w parafii św. Floriana, ks. Wacław Obtułowicz oraz ks. wikary Karol Wojtyła – opowiadała redaktor Osowicka. – Piechurzy odwiedzili Kalwarię, a ponieważ kaplice były zamknięte, modlili się m.in. na schodach Kościoła Trzech Krzyży. Byłam wzruszona i ucieszona, kiedy w maju 2005 roku Ojcowie Franciszkanie umieścili na ścianie tej największej kaplicy kalwaryjskiej tablicę z informacją o tym ważnym wydarzeniu.
Studenci udali się też do Piaśnicy, a świadkiem tej wizyty był wejherowianin, Franciszek Skierski, były więzień Stuthoffu, który oprowadzał tam akurat swoich dawnych kolegów.
Zrelacjonował pani Reginie to przypadkowe spotkanie, podczas którego rozmawiał z ks. Obtułowiczem. Zapytał go, kim jest ten młody wysoki ksiądz. „To mój kolega ks. Karol Wojtyła z tej samej parafii – odparł ks. Obtułowicz. – Studenci mówią na niego Wujek, a na mnie Wacuś. Jak myślą, że nie słyszę, dodają Wacuś Placuś”.
Pan Franciszek oprowadził gości z Krakowa po Lesie Piaśnickim, pokazując im m.in. główny cmentarz, gdzie przy palenisku nr 1 modlili się przed stojącą w tam figurą Matki Bożej.
Przy okazji zbierania informacji Regina Osowicka dowiedziała się wielu ciekawostek o wycieczce i o przyszłym papieżu. Życzliwy i bardzo lubiany, był również bardzo wymagającym opiekunem studentów.
– Uczestnicy opowiadali mi, że maszerując nie raz w skwarze wiele kilometrów, chcieli przejechać jakiś odcinek drogi napotkaną furmanką lub choćby przewieźć na niej bagaże – powiedziała nam R. Osowicka. – Ks. Wojtyła, nazywany przez nich Wujkiem, nigdy się na to nie godził, mówiąc „Jak per pedes, to per pedes”. Dlatego uczestnicy wyprawy żartowali, że to nie była wycieczka, a raczej obóz pracy czy kolonia karna.
Anna Kuczmarska

 

Koronacja

5 czerwca 1999 roku Ojciec Święty Jan Paweł II uroczyście ukoronował oryginalny cudowny Obraz Matki Bożej Uzdrowienia Chorych z kościoła św. Anny w Wejherowie. Uroczystość odbyła się na sopockim hipodromie, podczas drugiej wizyty papieża w Trójmieście.
Warto dodać, że wejherowski Obraz jest jedynym na Kaszubach koronowanym przez samego Papieża.
Oficjalnym tytułem Madonny Wejherowskiej jest wezwanie Uzdrowienie Chorych na duszy i ciele. Z racji tego wezwania i licznych przypadków uzdrowień duchowych i cielesnych, w ostatnich latach Wejherowo nazywane jest kaszubskim Lourdes.

1 komentarz
  1. Marian mówi

    Fakt, że ta grupa w czerwcu 1953 roku na Kaszubach odwiedziła też Żukowo bardzo mnie zainteresował.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.