Czy autobusy MZK będą napędzane wodorem?

Prezydent podpisał list intencyjny

Wejherowski Miejski Zakład Komunikacji szykuje się do wprowadzenia, może już nawet za dwa lata, bardzo nowoczesnych autobusów, nie emitujących spalin. Prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt podpisał List Intencyjny z przedstawicielami władz Grupy LOTOS S.A. w sprawie współpracy, dotyczącej realizacji dostaw wodoru dla taboru MZK Wejherowo Sp.z o.o. To pierwszy krok do tego, aby w przyszłości po mieście jeździły autobusy na wodór.

W preambule Listu Intencyjnego zapisano chęć podjęcia trwałej współpracy z zastosowaniem najnowszych technologii, umożliwiającej realizację dostaw wodoru oraz budowę związanej z tym infrastruktury dla autobusów komunikacji miejskiej z ogniwami paliwowymi FCEB, planowanymi do zakupu przez MZK Wejherowo.
Pod Listem Intencyjnym swoje podpisy złożyli: wiceprezes „Lotosu” ds. produkcji i handlu Jarosław Kawula, wiceprezes „Lotosu” ds. ekonomiczno-finansowych Mateusz Aleksander Bonca, prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt i prezes MZK Czesław Kordel.
Nie zostało jeszcze przesądzone, czy nowe wejherowskie autobusy będą klasycznymi autobusami elektrycznymi, ładowanymi za pomocą złącza (kabla), czy też będą wyposażone w ogniwa paliwowe FCEB produkujące prąd, a zasilane właśnie wodorem (efektem spalania jest para wodna). W Polsce trwają obecnie intensywne prace nad przygotowaniem i wdrożeniem powyższych technologii. Miasto chce wybrać najbardziej optymalną opcję.

 

Jestem zainteresowany nowymi technologiami

Prezydent Wejherowa Krzysztof Hildebrandt

– Zależy mi bardzo na tym, aby zmniejszało się zanieczyszczenia powietrza w Wejherowie i podejmuję różne działania w tym kierunku, nie tylko starania o wymianę starych pieców na bardziej ekologiczne źródła ogrzewania.
Jednym z takich działań jest wymiana taboru MZK na ekologiczny. Jestem zainteresowany nowymi technologiami, które z jednej strony podniosą komfort pasażerów poprzez zmniejszenie hałasu w autobusach, a z drugiej strony nie emitują zanieczyszczeń do środowiska. Jest to ważne, gdyż autobusy MZK tylko w ciągu jednego roku pokonują na swoich liniach ponad 1 mln 700 tysięcy kilometrów i zużywają około 600 tysięcy litrów paliwa. To obrazowo tyle, ile 10 tysięcy zatankowanych do pełna samochodów z 60-litorym zbiornikiem paliwa.
Proszę sobie wyobrazić ile to spalin i różnych trujących substancji, które dostają się do naszego powietrza. Jest więc o co walczyć. Jest to kierunek zapisany w naszej uchwale „antysmogowej”, czyli Planie Gospodarki Niskoemisyjnej, przyjętej w 2015 roku przez Radę Miasta. Jestem zdeterminowany, aby go zrealizować

 

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.