Tragedia na Iwaszkiewicza

Zabił żonę ze szczególnym okrucieństwem

Najpierw uderzył żonę kijem, potem dźgał nożem, a na końcu dusił. Prawdopodobnie tak zginęła 30-letnia mieszkanka domu komunalnego przy ul. Iwaszkiewicza. W bestialski sposób zabił ją 35-letni mąż.

Zgłoszenie o awanturze, wrzaskach i płaczu dzieci, a potem nagłej ciszy odebrali, prawdopodobnie od sąsiadów, policjanci z Wejherowa. Po wejściu do mieszkania zobaczyli młodą kobietę w kałuży krwi. Nie dawała żadnych oznak życia. Wokół panował bałagan, a porozrzucane dziecęce ubrania i zabawki świadczyły o tym, że wszystko widziały dzieci.
Policjanci rozpoczęli poszukiwanie sprawcy mordu, na którego wytypowano męża. Mężczyzna po zabójstwie zawiózł dzieci do babci, a sam uciekł. Policjanci rozstawili patrole zmotoryzowane z bronią palną i kolczatkami drogowymi.
Podejrzany został złapany w okolicach Pucka. Po przesłuchaniu 35-letni Grzegorz G. usłyszał zarzut popełnienia zabójstwa, do którego się przyznał. Mężczyzna złożył obszerne wyjaśnienia. Powodem bestialskiego zabójstwa miał być konflikt małżeński.
Sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w areszcie. Śledczy zadecydują również o zmianie kwalifikacji czynu na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Loading...