Eko-Fabryka w Wejherowie
W Wejherowie powstanie Eko-Fabryka, która będzie wzorcowym modelem gospodarki odpadami oraz ośrodkiem edukacji i ciekawym miejscem wizyt mieszkańców. Taki obiekt zbuduje i zorganizuje Zakład Usług Komunalnych w Wejherowie Sp. z o.o. Co ciekawe, Eko-Fabryka powstanie w ponad 100-letniej, zabytkowej, od dawna opuszczonej fabryce drzewnej, w przemysłowej części Wejherowa.
Wybór takiej lokalizacji podyktowany był koniecznością powiększenia miejsca przyjmowania odpadów segregowanych oraz stworzenia możliwości recyklingu odpadów, a także prowadzenia działań edukacyjnych i promocyjnych. Eko-Fabryka będzie nowym typem Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych (PSZOK), który od dawna funkcjonuje na terenie ZUK. W ekologicznej fabryce stopień recyklingu odpadów czyli ich ponownego wykorzystania ma być znacznie większy. Tym samym zmniejszy się masa odpadów, podlegających składowaniu, a wszystko to przez zmianę organizacji gospodarki odpadami wysegregowanymi.
– Ani ta inwestycja ani nasz wysiłek nie doprowadzą do celu bez zaangażowania mieszkańców Wejherowa – mówi Roman Czerwiński prezes ZUK w Wejherowie. – Dlatego istotnym aspektem są działania edukacyjne i promocyjne. W zdobywaniu wiedzy na temat segregacji i ponownego wykorzystania odpadów pomoże Centrum Edukacji Ekologicznej z promocją, dedykowane mieszkańcom, grupom szkolnym, grupom zorganizowanym oraz osobom indywidualnym. Centrum Edukacji Ekologicznej będzie ciekawym miejscem, składającym się m.in. z wewnętrznej ścieżki edukacyjnej pokazującej proces gospodarki odpadami, ekspozycji stałej i czasowej, wystawy rzeczy odzyskanych w warsztacie AGD i warsztacie naprawy mebli. Będzie tam również skład rzeczy używanych oraz biblioteka z odzy- sku „recykling pamięci”. We wspomnianych warsztatach odzyskają blask stare meble i urządzenia (RTV/AGD), przywiezione przez mieszkańców do Punktu Przyjęcia Przedmiotów Przeznaczonych do Ponownego Użycia.
– Wyrzucenie to ostateczność, stary mebel lub telewizor zawsze może się komuś przydać, choćby jako dekoracja domu albo lokalu gastronomicznego – dodaje prezes Roman Czerwiński. Ważnym elementem Eko-Fabryki, która powstanie na terenie dawnych zakładów drzewnych między ulicami Tartaczną i Przemysłową, będzie Strefa Recyklingu i Upcyklingu – Park Naukowo-Maszynowy.
Poza zbudowaniem ekologicznej fabryki ZUK przewiduje stworzenie dziewięciu nowych punktów selektywnej zbiórki odpadów na terenie miasta, każdy w postaci czterech podziemnych pojemników z widocznymi górnymi platformami oraz kioskami wrzutowymi. Będzie tam można wrzucać oddzielnie: makulaturę, szkło, plastik i odpady zmieszane. Punkty zbiórki będą miały na celu poprawę estetyki otoczenia oraz zapewnienie łatwego dostępu i ergonomii użytkowania. Koszt inwestycji to ok. 12 mln zł, ale jej realizacja zależy od pozyskania środków z zewnątrz. Wejherowski ZUK będzie zabiegał o dotację unijną, która może pokryć do 65 procent kosztów



Piękna nazwa Eko fabryka-a to nic innego jak stacja przeładunkowa, sortownia, i zapewne z uwagi na wielkość komina spalarnia śmieci. Mamy wysypisko w Szadółkach, Łężycach i teraz w … Wejherowie. Pod pseudo ekologią, planowanymi wycieczkami po wysypisku i biblioteką z odzysku nie kryje się nic innego jak smród śmieci w mieście oraz powolna śmierć i choroby Wejherowian. Dodam że ZUK stara się o to pozwolenie już od 2011r- wtedy pod nazwą” wiata gospodarcza z budynkiem kontenerowym do przeładunku odpadów komunalnych…” i w 2013r. na skutek działań Urzędów Ochrony Środowiska z uwagi na znaczące oddziaływanie na środowisko. Najpierw Orlexy wybudowały mieszkania, ściągnęły młodych ludzi do zamieszkania w Wejherowie a potem Urząd Miejski funduje wysypisko. Wystarczy podjechać do Szadółek i przekonać się jak to śmierdzi. Ludzie obudzcie się. Informuję iż z uwagi na fakt iż zamieszczane przeze mnie komentarze sa usuwane, prawdopodobnie z uwagi na stronniczość mediów wejherowskich, dowody ich umieszczenia wysyłam jednocześnie do mediów ogolnopolskich. NIE dla spalarni, wysypiska, przeładowni, sortowni czy jakkolwiek zwał Eko Fabryce.
No tak. Wysyłać dzieci na wycieczkę na wysypisko śmieci. Toć to śmierdzi przekrętem. I jeszcze Konserwator Zabytków na to zezwolił. Ciekawe.A media Wejherowskie widzę że przekupione bo czemu do prawdy nie darzą tylko piszą reklamę. Toć to wszyscy mieszkańcy Wejherowa na tym ucierpia.