Nie podjęli walki

Szczypiorniści Tytanów Wejherowo przegrali na własnym parkiecie z Cartusią Kartuzy 22:36. Tydzień wcześniej pokonali w tej samej hali Sambora Tczew 27:24.

W pojedynku z Samborem wejherowianie nie potrafili „znaleźć” skuteczności, natomiast goście potrafili to wykorzystać. Na drugą połowę, Tytani wyszli mocno skoncentrowani, co dało efekty. Świetna gra kapitana R. Wickiego i bramkarza Sz. Cholchy, przyniosły przewagę sześciu goli.Goście opadli z sił i ostatnie słowo należało do Tytanów.
Pojedynek z Cartusią miał inny przebieg. Na początku układał się pomyślnie dla Tytanów. Po ok. 15 min. zmienił się obraz gry i zaczęli dominować goście. Tytani strzelili zaledwie jedną bramkę, tracąc aż osiem. W drugiej części Tytani rzucili się do ataku, ale goście szybko opanowali grę i zaczęli powiększać przewagę, która urosła do 14 bramek. Wejherowianie spadli na ósmą pozycję w ligowej tabeli.
Bramki dla Tytanów: Przymanowski (9) , Warmbier (6), Sałata (2), Jankowski (2) Wicki (1), Turek (1), Bonna (1).
– Niestety nie mogliśmy skorzystać z wielu podstawowych zawodników i to było widać na parkiecie – powiedział trener Paweł Paździocha. – To nas jednak nie usprawiedliwia z tego, że nie podjęliśmy walki. Nie umieliśmy prawidłowo rozegrać akcji i dlatego mecz był tak słaby w naszym wykonaniu.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.