Najpierw euforia, potem porażka…
Najpierw były dwa zwycięstwa i pozycja lidera w II lidze, a teraz Gryf przegrał dwa razy. U siebie Gryf Wejherowo z Kotwicą Kołobrzeg 0:1, a następnie na wyjeździe został sromotnie pokonany przez Raków Częstochowa 4:1.
Na Wzgórzu Wolności choć przeważali zdecydowanie wejherowianie, to goście w 42 min. zdobyli zwycięskiego gola. W drugiej części gryfici robili wszystko, aby wyrównać lecz wykazywali się wyjątkowa indolencją strzelecką.
Natomiast w Częstochowie Raków dyktował warunki gry, a jego zawodnicy urządzili sobie festiwal strzelecki. Rozpoczęli w 41 minucie, a zakończyli w 78 strzałem z rzutu karnego. Dla gryfitów gola strzelił P. Szura w 55 minucie. W środę gdy „Puls” trafił do drukarni zawodnicy Gryfa Wejherowo podejmowali Polonię Bytom
Gryf: Leleń, Brzuzy, Nadolski, Bednarski, Dampc, Mońka (Marczak), Szur, Czerwiński, Kołc, Chwastek, Ciechański (Czychowski).