Na Kalwarii i na scenie

Z Wojciechem Rybakowskim, prezesem Stowarzyszenia Misternicy Kaszubscy, reżyserem, animatorem kultury rozmawia Anna Kuczmarska
– Mam wrażenie, że dla Stowarzyszenia Misternicy Kaszubscy z początkiem tego roku nastał bardzo pracowity czas. Niedawno oglądaliśmy misterników w Orszaku Trzech Króli, potem podczas wydarzenia Verba Sacra, a wkrótce zapewne zobaczymy na Kalwarii?
– Rzeczywiście, pierwszy kwartał roku to dla misterników czas wytężonej pracy. Ledwo ucichną odgłosy nocy sylwestrowej, a my szykujemy się do Orszaku Trzech Króli. Praktycznie zaraz po tym wydarzeniu przygotowujemy się do Misteriów Wielkopostnych. Rozpoczęły się już próby do tegorocznych obchodów. W tym roku początek prób zbiegł się z feriami i niektórzy uczestnicy dołączą do nas dopiero w marcu. Wtedy praca będzie jeszcze bardziej intensywna. A Verba Sacra to zupełnie inna przygoda…

– W tym roku po raz pierwszy w Wielkim Tygodniu inscenizacja odbędzie się nie tylko w Wielki Piątek, ale również podczas ceremonii Wielkiego Czwartku. Jak będą wyglądały te obchody i jaki będzie w nich udział Misterników?
– Mało kto w Wejherowie wie, ale od wielu lat praktyka wielkoczwartkowych obchodów kalwaryjskich jest utrzymywana. Niestety, jest to zanikająca tradycja. Dlatego chcemy włączyć się w jej utrzymanie, a może zapobiec jej zanikaniu.
Przygotowujemy Misterium Wielkiego Czwartku. Droga pojmania rozpocznie się w kościele św. Anny, gdzie zostanie odegrana scena z Wieczernika. Następnie przejdziemy z kapłanami i wiernymi na Kalwarię, na Górę Oliwną i dalej aż do pałacu Kajfasza. Podczas przejścia zachowane zostaną tradycyjne śpiewy.
Aktorzy odegrają też poszczególne stacje: Modlitwa w Ogrójcu, Zdrada Judasza, Przejście przez potok Cedron i Sad przed Kajfaszem.
– Czy udało się pozyskać nowych członków stowarzyszenia? W poprzednim „Pulsie” zachęcał Pan mieszkańców do udziału w misterium.
– Chciałbym rozróżnić dwie sprawy. Stowarzyszenie to organizacja pozarządowa, w oparciu o jej działalność ubiegamy się ośrodki na realizację naszych przedsięwzięć, zajmujemy się też współorganizacją wydarzeń. Natomiast nie trzeba być członkiem stowarzyszenia, aby wystąpić w Misterium. Zapraszamy wszystkich, chcących wziąć udział w tym wydarzeniu. Szczególnie miło widziani są panowie. Zapraszamy na próby w WCK we wtorki i czwartki od godziny 18 do 20.
– Jest Pan szefem Teatru OKO” i reżyserem spektakli prezentowanych w Filharmonii Kaszubskiej.
– Przez 15 lat prowadziłem teatr Eksperyment. Z grupami dziecięcą i młodzieżową rozstałem się przed rokiem – siła wyższa. Natomiast cieszę się niezmiernie, że ciągle mogę realizować swoją pasję, prowadząc amatorski teatr dla dorosłych – Teatr OKO. Jest on dla mnie dużą odskocznią od codziennych obowiązków, a jeśli przy okazji daje satysfakcję z możliwości prezentowania się na scenie innym, tym piękniej. Jeśli do tego dodamy, że Teatr OKO i jego aktorzy dopracowali się w mieście swojej publiczności, a widzowie wychodzą po spektaklu zadowoleni, to szczęście jest pełne.
– Ostatnio teatr zaprezentował „Ławeczkę” Aleksandra Gelmana w Pana reżyserii, w wykonaniu Izabeli Grzenkowicz i Dawida Kwidzińskiego. Przedstawienie bardzo podobało się publiczności. Czy są pomysły na kolejne spektakle?
– Ten rok artystyczny jest przebogaty. W grudniu prezentowaliśmy dwie krótkie formy teatralne: „Żyda z Wesela” i „Matkę”. W styczniu i w lutym wspomnianą przez Panią „Ławeczkę”. Na marzec zaś planujemy dwa wykonania „Małych zbrodni małżeńskich”. W tym spektaklu zobaczymy Aleksandra Hejmowskiego i Bożenę Wójcik. Zarówno „Ławeczka” jak i „Małe zbrodnie małżeńskie” to spektakle dla par aktorskich. Dlatego była możliwość pogodzenia prac nad dwoma spektaklami jednocześnie. Odbywa się to przy olbrzymim zaangażowaniu aktorów, którym w tym miejscu pragnę bardzo podziękować.
– A ja dziękuję bardzo za rozmowę.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.