Dwa ronda uspokoją ruch

Będzie bezpieczniej na ul. Ofiar Piaśnicy

Kompleksowa inwestycja prowadzona przez Urząd Miejski w rejonie ulic: Ofiar Piaśnicy, Karnowskiego i Lelewela poprawi bezpieczeństwo w tej części Wejherowa. Trwa przebudowa fragmentu ul. Karnowskiego oraz odcinka ul. Ofiar Piaśnicy, gdzie powstają dwa ronda: na skrzyżowaniu z ulicami Lelewela i Graniczną oraz na skrzyżowaniu z ul. Karnowskiego.

– Przebudowa tego odcinka ul. Ofiar Piaśnicy jest konieczna ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców – mówi Beata Rutkiewicz, zastępca prezydenta Wejherowa. – Od dłuższego czas prowadziliśmy rozmowy z Zarządem Dróg Wojewódzkich na temat budowy dwóch rond, ponieważ na tym odcinku dochodziło do wielu wypadków i kolizji. Jest to główna droga wojewódzka, biegnąca przez Wejherowo, a samochody jadące od strony Piasnicy i Krokowej wpadają do miasta z olbrzymią prędkością. Utrudnione i niebezpieczne było także włączanie się do ruchu samochodów i pieszych z bocznych ulic. Analiza pokazała, że tylko ronda w tym zakresie uspokoją ruch. Oprócz dwóch rond, powstanie nowa nawierzchnia, chodniki i oświetlenie. Przebudowane zostaną też wszystkie sieci.
Zgodnie z zawartą umową prace powinny się zakończyć do maja 2018 roku.
Niestety, jak zwykle podczas robót drogowych, na ul. Ofiar Piaśnicy występują utrudnienia w ruchu. W ostatnich dniach do czwartku 7 grudnia fragment drogi wojewódzkiej na ul. Ofiar Piaśnicy – na odcinku od ul. Okrężnej do ul. Karnowskiego, a także ul. Lelewela i Graniczna na odcinku od ul. Jasnej do ul. Niskiej są zamknięte. Jest to spowodowane koniecznością wykonania przepięć i prób na przebudowywanych odcinkach sieci wodociągowej oraz montażem i przepięciem urządzeń związanych z branżą energetyczną i oświetleniem ulicznym. Ruch samochodowy odbywa się wyznaczonymi objazdami.
Urząd Miasta prosi kierowców i pieszych o zachowanie szczególnej ostrożności w miejscu prowadzonych robót.
– Dołożymy wszelkich starań, aby zminimalizować utrudnienia podczas prowadzenia prac budowlanych w tym rejonie, jednak są one nieuniknione – dodaje Beata Rutkiewicz.

Komentarzy (0)
Dodaj komentarz