Trwa akcja pomocy

Tragicznej nocy, kiedy pożar rozszalał się na dobre, na miejscu zdarzenia byli m.in. Bogdan Tokłowicz i Piotr Bochiński, zastępcy prezydenta Wejherowa. Dla poszkodowanych przygotowano szybko salę w pobliskiej Szkole Podstawowej nr 11, ale w międzyczasie na miejsce zdarzenia podstawiono autobus MZK, w którym pogorzelcy mogli się schronić. Czekali na ugaszenie pożaru, nie chcąc zostawić swojego dobytku.

Następnego dnia od rana rozpoczęto intensywne poszukiwanie lokali zastępczych oraz przygotowania do udzielenia wszelkiej innej pomocy. Decyzją prezydenta Wejherowa Krzysztofa Hildebrandta, każda z poszkodowanych rodzin otrzymała pomoc z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Wejherowie w postaci jednorazowej zapomogi finansowej w wysokości 2 tys. złotych.
Dodatkowo uczniowie otrzymają zasiłki losowe w wysokości 400 złotych. Urząd Miejski zapewni również pomoc w odtworzeniu utraconych w pożarze dokumentów.
Jak zapewniał zastępca prezydenta Piotr Bochiński, Wejherowa, podjęto starania, aby osobom poszkodowanym w pożarze zabezpieczyć lokale. Na początek większość z nich trafiła do swoich bliskich, a jedna rodzina zamieszkała w budynku socjalnym w Gościcinie.
– Obecnie sześć rodzin ma już lokale zamienne, a dla dwóch jeszcze szukamy mieszkań – informuje Stanisław Makles, dyrektor Wejherowskiego Zarządu Nieruchomości Komunalnych. – To dla nas priorytetowe zadanie. Będziemy się starali znaleźć lokum dla dwóch rodzin w naszych zasobach lub wynająć mieszkania na wolnym rynku. Mamy też porozumienie z Wejherowską Spółdzielnią Mieszkaniową, więc może w jej zasobach znajdą się odpowiednie lokale.
Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej zorganizował zbiórkę dla pogorzelców.

Spalony budynek nie nadaje się do zamieszkania. Powiatowy Inspektor Nadzoru podjął decyzje, że to, co z niego zostało, trzeba rozebrać. Miasto ma już plany budowy w tym samym miejscu nowego domu. Trwa przygotowywanie dokumentacji technicznej. Kiedy będzie gotowa, potrzebne będzie pozwolenie na budowę, wydawane przez starostę wejherowskiego. Po uzyskaniu tego dokumentu, inwestycja rozpocznie się jak najszybciej.
Spalony budynek nie nadaje się do zamieszkania. Powiatowy Inspektor Nadzoru podjął decyzje, że to, co z niego zostało, trzeba rozebrać. Miasto ma już plany budowy w tym samym miejscu nowego domu. Trwa przygotowywanie dokumentacji technicznej. Kiedy będzie gotowa, potrzebne będzie pozwolenie na budowę, wydawane przez starostę wejherowskiego. Po uzyskaniu tego dokumentu, inwestycja rozpocznie się jak najszybciej.

– Apelujemy o dary w postaci sprzętów gospodarstwa domowego, takich jak garnki, talerze, pościel, ręczniki – mówi Ewa Kłosowska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – W pierwszych dniach po pożarze mieszkańcy przynieśli sporo odzieży, więc ubrań jest już pod dostatkiem. Bardziej potrzebne są sprzęty domowe. Przyjmujemy też telefoniczne zgłoszenia od osób, które mogą podarować meble, lodówki i inne tego typu urządzenia. Zawieziemy je do poszkodowanych, kiedy otrzymają już mieszkania.
Pomoc przyjmowana jest codziennie w godzinach pracy MOPS przy ul. Kusocińskiego 17, a więc codziennie od godz. 7.30 do 15.30 (w poniedziałki do godz. 17.00, w piątki do 14.00).
Finansowe wsparcie zaproponowała wejherowska parafia Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Wejherowie, której księża przeprowadzili już zbiórkę pieniędzy na pomoc dla pogorzelców.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.