Lanie na Wzgórzu Wolności

Piłka nożna. Gryf Wejherowo przegrał z Resovią Rzeszów

Było już trochę lepiej, po bezbramkowym remisie ze Stalą w Stalowej Woli. Niestety w meczu na Wzgórzu Wolności gryfici zostali rozbici 0:3 przez Resovię Rzeszów.

Pojedynek ze Stalą to były zmagania największych słabeuszy w drugiej lidze. Jedni i drudzy wykazali się wyjątkową nieudolnością i brakiem skuteczności, a chaos na murawie tylko odzwierciedla wynik końcowy.
W minioną sobotę wejherowianie stanęli przed okazją do zdobycie pierwszych trzech punktów.
Na Wzgórze Wolności przyjechał wicelider rozgrywek i jak przystało na wicelidera, nauczka z tego pojedynku była sroga. W pierwszej części obydwie ekipy trochę się przekomarzały, a goście kontrolowali grę. W 40 minucie dwudziestolatek z Rzeszowa nie miał litości i huknął pod poprzeczkę, a nasz bramkarz tylko dostrzegł jak piłka wpada do siatki. W drugiej części trener wejherowian wprowadził zmiany, aby ratować sytuację. Skończyło się to na tym, że w 50 minucie padła druga bramka dla przyjezdnych, a dziesięć minut później z karnego resoviacy z Rzeszowa „dobili” gospodarzy.
Gryf Wejherowo: Leleń – Biedrzycki, Wojcinowicz, Koprowski, Prusinowski, Hebel, Goerke, Sławek, Czychowski, Szewczyk, Małolepszy.
Wcześniej, dokładnie 7 sierpnia, Gryf Wejherowo w meczu rundy wstępnej Pucharu Polski pokonał Siarkę Tarnobrzeg 3:2 (na górnym zdjęciu). To jedyne na koncie wejherowian zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach piłkarskich. Aż trudno uwierzyć, że Gryf potrafi wygrać mecz, tym bardziej, że to goście dwukrotnie prowadzili w spotkaniu. Już w 1. minucie arbiter podyktował rzut karny, po faulu bramkarza Gryfa. Jednak już w 8. Minucie Padło wyrównanie. Potem goście strzelili gola z kolejnego karnego, a kolejnego karnego tym razem wykorzystali gryfici. Znowu było wyrównanie.
Tuż przed przerwą M. Hebel zdobył gola na prowadzenie. Do końca meczu wynik nie uległ zmianie.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.