Dwa powody do radości

Piłka nożna. II liga

Piłkarze i władze piłkarskie Gryfa Wejherowo mają dwa powody do radości. Po pierwsze po sześciu meczach bez zwycięstwa, na wyjeździe w Grudziądzu pokonali Olimpię 1:2, a drugi powód to dotacja, którą otrzymali do władz Grodu Wejhera (piszemy o tym na str. 5). Pieniądze mają pomóc drużynie utrzymać się w drugiej lidze.

Olimpia ma dużo wyższe notowania i aspiracje, a na własnym boisku nie przegrała jeszcze pojedynku. Tym bardziej nie zdziwiło nikogo, że po pierwszej połowie gospodarze prowadzili 1:0, a na dodatek Gryf grał w dziesiątkę, bo P. Kołc otrzymał czerwoną kartkę. Niespodziewanie nasza ekipa w drugiej części zaczęła grać składniej i atakować. W 49. min. K. Wicki z rzutu karnego zdobył gola, i w szeregi gospodarzy wkradła się nerwowość. Pewnie było to też spowodowane zlekceważeniem wejherowian, ale to goście poszli za ciosem i natarli na bramkę Olimpii.
Po przeprowadzeniu składnego ataku w 67. min. R. Chwastek pokonał bramkarza Olimpii. Następne minuty to dobra obrona wyniku i kontrataki Gryfa oraz nerwowe akcje gospodarzy, które nic nie dały.
W najbliższą niedzielę (14 października) na Wzgórze Wolności przyjedzie Olimpia Elbląg. Początek spotkania o godzinie 14:00.
Gryf Wejherowo: Leleń – Bury, Brzuzy, Wicki, Niciński, Goerke – Chwastek (Koziara), Kołc, Ryk (Sikorski), Włodyka – Rogalski (Czychowski).

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.