Gryf gra słabo

Piłka nożna

Po porażkach z Radomiakiem i beniaminkiem II ligi Skrą Częstochowa, zawodnicy Gryfa Wejherowo zremisowali w Chorzowie z Ruchem 1:1.

Pojedynek w Radomiu był blamażem naszej drużyny, jednak zmierzyli się oni z wyżej notowaną, mocną ekipą. Natomiast pojedynek na własnym boisku ze Skrą to była kompromitacja na całej linii. Wejherowianie po prostu zlekceważyli rywali za co otrzymali siarczystego sierpowego już w trzeciej minucie gry, po którym nie potrafili się pozbierać.
W Chorzowie gryfici zaczęli mecz zdecydowanie lepiej i pierwsi mogli zdobyć bramki. Niestety po bezsensownym faulu na polu karnym G. Gulczyńskiego ligowy „dziadek” Ślązaków W. Kędziora zdobył prowadzenie dla Ruchu.
Druga połowa to były męczarnie wejherowian, aby zmienić niekorzystny wynik meczu. Udało się to dopiero około 85. minuty, a wyrównującego gola strzelił O. Sikorski.
Gryf Wejherowo: Leleń, Brzuzy, Gulczyński, Liberacki, Goerke, Sikorski, Ryk (Bury), Koziara (Rogalski), Chwastek, Czychowski (Machol).
W niedzielę, 30 września, na Wzgórzu Wolności o godz. 15, Gryf zmierzy się z GKS Bełchatów.
Natomiast we wtorek 25 września w pierwszej rundzie Pucharu Polski Gryf na własnym boisku przegrał z pierwszoligowym Stomilem Olsztyn 1:3. Warmiacy z Olsztyna rozstrzelali Gryf już w pierwszej połowie, bo strzelili aż trzy gole. W drugiej części gryfici bardzo się starali, ale niewiele potrafili wskórać.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.