Kłamstwa radnego A. Szczygła

Kompromitacja Stowarzyszenia „Dla Wejherowian”

Kiedy 9 stycznia 2018 r. miejscy radni ze Stowarzyszenia „Dla Wejherowian” (Teresa Skowrońska, Grzegorz Skowroński i Mateusz Schmidt, na czele z Arkadiuszem Szczygłem – kandydatem na Prezydenta Wejherowa) z wielką medialną pompą ogłosili, że złożyli w Radzie Miasta program ograniczenia niskiej emisji i zanieczyszczania powietrza w Wejherowie, to kłamali. W rzeczywistości projekt regulamin tego programu został przesłany e-mailem przez A. Szczygła do Przewodniczącego Rady Miasta dopiero w dniu 16 marca br. (redakcja posiada stosowane dokumenty, potwierdzające powyższe fakty).

Przez ponad dwa miesiące Stowarzyszenie „Dla Wejherowian” oszukiwało mieszkańców Wejherowa zapewniając, że w trosce o czyste powietrze przedstawiło władzom miasta do rozpatrzenia gotowe pomysły i opracowania, dotyczące walki z zanieczyszczaniem.

Na sesji w dniu 27 marca br. Rada Miasta zajęła się ostatecznie wspominanym programem. Okazał się on wielką kompromitacją Stowarzyszenia „Dla Wejherowian”.  Ilość błędów, uwag i wątpliwości była tak duża, że radny Arkadiusz Szczygieł w imieniu wnioskodawców sam poprosił o zdjęcie programu z porządku obrad, na co pozostali radni litościwie się zgodzili. Program był tak marny i źle przygotowany, że A. Szczygieł i inni radni z tego stowarzyszenia nie chcieli o nim dłużej dyskutować, mimo że sami go zaproponowali.

Czy to ważne? W istocie trwa już kampania przed jesiennymi wyborami samorządowymi. Stowarzyszenie „Dla Wejherowian”, które zapewne wystawi swoich kandydatów do Rady Miasta, i kandydat na prezydenta Arkadiusz Szczygieł próbują walkę z zanieczyszczeniem powietrza wykorzystać politycznie i uczynić jednym z kluczowych haseł w swojej kampanii wyborczej. Tymczasem fakty pokazują, że podszyte jest to kłamstwem i nieudolnością. Stowarzyszenie napompowało w wejherowskiej opinii publicznej bańkę swojej troski o czyste powietrze, która pękła i pokazała zwykłą propagandę, po to żeby zaistnieć przed wyborami. Nic więcej.

Projekt uchwały nie został  złożony po to, aby coś zrobić dla mieszkańców, tylko po to, aby pokazać się mediach.

Zresztą to nie jedyne kłamstwa kandydata na prezydenta Arkadiusza Szczygła w omawianym temacie. Publicznie w internecie stwierdził na temat zanieczyszczenia powietrza szkodliwym benzo(a)pirenem, cyt.: „Najwyższe notowane w Wejherowie stężenia sięgały 5200% normy!” To jest bzdura, stężenia benzo(a)pirenu nigdy nawet nie zbliżyły się do takiej wartości. W rzeczywistości są wielokrotnie niższe.

Podczas ostatniej sesji  A. Szczygieł zarzucił władzom miasta,  że ukrywają przed mieszkańcami dane o zanieczyszczeniu powietrza. To również nie jest prawda. Jak można dziś, w XXI wieku ukryć coś, co jest dostępne, publikowane w internecie? A skąd A. Szyczygieł ma dane na temat zanieczyszczenia, jak nie z internetu?

Na zadane powyżej pytanie „czy to ważne?”, odpowiem: tak, to ważne! Jeśli bowiem kandydat na prezydenta i jakaś organizacja, która będzie aspirowała do Rady Miasta zaczynają kampanię od kłamstw, to co będzie dalej?  Jeśli proponują nic nie warte, nieudolnie przygotowane projekty, to co potrafią zaoferować mieszkańcom?  Jaka jest wiarygodność tych ludzi?

Dr Puls

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.