Inwestycje, nowe oddziały i niedostatek pielęgniarek

Zmiany w wejherowskim szpitalu tematem Komisji Zdrowia

Jak funkcjonuje wejherowski szpital w ramach struktury „Szpitale Pomorskie”? Czy placówka zyskała czy straciła na konsolidacji? Czy słuszne są obawy niektórych lekarzy, pielęgniarek oraz pacjentów o pojawienie się nowych trudności, związanych z reorganizacją i zmianami? Takie i inne pytania zadawali radni powiatowi wiceprezesowi Zarządu Spółki z o.o. Szpitale Pomorskie i dyrektorowi Szpitala Specjalistycznego w Wejherowie, Andrzejowi Zieleniewskiemu podczas posiedzenia Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Prorodzinnej Rady Powiatu Wejherowskiego.

Jak wyjaśniła na początku spotkania w Starostwie przewodnicząca wspomnianej Komisji, Łucja Słowikowska, w rozmowach z lekarzami i innymi pracownikami wejherowskiej kliniki usłyszała krytyczne zdania, dotyczące funkcjonowania po zmianach organizacyjnych. Niektórzy twierdzą, że połączenie czterech szpitali (dwóch gdyńskich, szpitala zakaźnego w Gdańsku i placówki w Wejherowie) nie wyszło na dobre cieszącemu się dobrą opinią i sukcesami szpitalowi w Wejherowie.
– Jestem zatroskana sytuacją w wejherowskim szpitalu, dlatego zaprosiłam na posiedzenie komisji jego dyrektora – powiedziała Łucja Słowikowska, dziękując prezesowi A. Zieleniewskiemu za przybycie.

TRZECI POZIOM

Poproszony o wyjaśnienie, dlaczego szpital wszedł w nową strukturę organizacyjną, Andrzej Zieleniewski przypomniał, że wprowadzona ustawowo w tym roku sieć szpitali, mających zapewnione kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia, sklasyfikowała placówki medyczne na trzech poziomach. Począwszy od tych, leczących i opiekujących się chorymi na podstawowym poziomie, przez szpitale specjalistyczne, po placówki wojewódzkie. Wejherowski szpital znalazł się na drugim poziomie.
– Już wtedy aspirowaliśmy do tego, aby być na najwyższym trzecim poziomie, który mogliśmy osiągnąć po konsolidacji – powiedział dyrektor szpitala. – Dzięki temu mamy większe możliwości na rozwój, większe szanse na inwestycje, które już realizujemy, możemy też rozszerzyć naszą ofertę wobec pacjentów. Konsorcjum czterech szpitali pod jednym zarządem podlega marszałkowi województwa pomorskiego.

KARDIOCHIRURGIA I KARDIOLOGIA

Prezes Zieleniewski przypomniał, że od 1 października br. w wejherowskim szpitalu funkcjonuje nowy Oddział Kardiochirurgii, współpracujący z Oddziałem Kardiologii i Angiologii Interwencyjnej, który wzbogacił się o dodatkową pracownię zabiegową. Odpowiadając na pytanie przewodniczącej Komisji Zdrowia, dyrektor szpitala poinformował, że Oddział Kardiochirurgii wykonuje bardzo potrzebne zabiegi m.in. wszczepianie bypassów.
Tymczasowo znajduje się on na II piętrze szpitala, w miejscu dawnej chirurgii dziecięcej (przeniesionej na razie do budynku Pediatrii). Docelowo nowoczesna Kardiochirurgia, dysponująca w przyszłości m.in. nowoczesną salą operacyjną, znajdzie swoje miejsce w nowej, dobudowanej części szpitala.
– Co stało się z oddziałem Pomorskiego Centrum Kardiologicznego w wejherowskim szpitalu (po modernizacji nazwanym Kaszubskim Centrum Chorób Serca i Naczyń – przyp. red.) ? Podobno szpital zerwał umowę z tą placówką – stwierdziła przewodnicząca Łucja Słowikowska.
– Rzeczywiście Centrum Kardiologiczne otrzymało od nas wypowiedzenie dzierżawy lokalu, ale potem to wypowiedzenie wycofaliśmy. Przyczyną likwidacji tej placówki w naszym szpitalu jest fakt, że nie otrzymała ona kontraktu z NFZ na świadczenie opieki zdrowotnej – wyjaśnił prezes Zieleniewski. – Na szczęście pacjenci z chorobami serca mają zapewnioną opiekę na Oddziale Kardiologii. Ponadto mamy zgodę na zabiegi kardiochirurgiczne i na rehabilitację kardiologiczną.

ZMIANY I INWESTYCJE

Jak podkreślił A. Zieleniewski, decyzje o utworzeniu kardiologii w Wejherowie zapadły we wrześniu, więc było mało czasu na przygotowanie pomieszczeń dla tego oddziału. W związku z dużymi zmianami, szpital wypowiedział umowę stacji krwiodawstwa (o jej przeniesieniu do nowej siedziby przy ul. Kaszubskiej 10 pisaliśmy w poprzednim wydaniu „Pulsu”), której pomieszczenia zajęło szpitalne laboratorium. W jego dawnych wnętrzach powstają gabinety zabiegowe kardiochirurgii.
Informując o zmianach, dyrektor wejherowskiego szpitala mówił też o ważnej i kosztownej inwestycji – rozpoczętej już budowie nowego bloku operacyjnego. Ten bardzo potrzebny nowoczesny obiekt kosztować będzie około 100 mln zł. Jak zaznaczył A. Zieleniewski powstanie nowego bloku z siedmioma sala operacyjnymi i innymi gabinetami, to widoczna korzyść konsolidacji szpitala w ramach Szpitali Pomorskich.

NOCNA OPIEKA

Podczas posiedzenia powiatowej Komisji Zdrowia pytano dyrektora szpitala o funkcjonowanie systemu ratownictwa, w tym o obecność lekarza interwencyjnego na oddziale ratunkowym (dyrektor zapewnił, że taki lekarz jest na miejscu, co potwierdziła niedawna kontrola NFZ), a także o sposób świadczenia nocnej opieki chorych. Nowe przepisy scedowały te świadczenia medyczne właśnie na szpitale.
Jak poinformował prezes Zieleniewski, opieka nocna nadal pozostaje w gestii pogotowia Falck Medycyna, na podstawie umowy ze szpitalem. Do 30 listopada br. nocna i świąteczna opieka medyczna będzie funkcjonowała – tak jak dotychczas – przy ul. Gdańskiej 47 na Śmiechowie, ale od 1 grudnia 2017 r. będzie zlokalizowana w Szpitalu Specjalistycznym w Wejherowie przy ul. Jagalskiego 10, w pomieszczeniach po byłej poradni chorób płuc.
Kolejnym tematem, poruszonym na spotkaniu w Starostwie były warunki pracy i płacy pracowników Szpitala Specjalistycznego im. F. Ceynowy. Na pytanie, czy zyskali oni czy stracili po konsolidacji, prezes Zieleniewski odpowiedział, że z tym może być różnie. Każdy z czterech połączonych szpitali miał swój regulamin, swój system pracy i premiowania pracowników, a od czerwca br. te zasady zostały ujednolicone. Na wynagrodzenie lekarzy i pielęgniarek składają się różne elementy. Mogło się zdarzyć, że w niektórych aspektach sytuacja uległa poprawie, w innych pogorszyła się.

BRAKUJE PIELĘGNIAREK

Na pytanie o sytuację kadrową szpitala, wiceprezes Szpitali Pomorskich mówił o dotkliwym braku pielęgniarek.
– Największym problemem jest obecnie zbyt mała liczba pielęgniarek i położnych – powiedział Andrzej Zieleniewski. – W Gdańsku ten problem prawie nie istnieje, ze względu na funkcjonującą tam uczelnię, kształcącą m.in. pielęgniarki. W szpitalach w Gdyni oraz w Wejherowie mamy prawdziwy dramat.
Problem pogłębia fakt, że zgodnie z przepisami unijnymi każda pielęgniarka musi mieć wyższe wykształcenie, najlepiej dyplom magistra, a przynajmniej licencjat. Bardzo brakuje również położnych, co może skutkować ograniczeniem przyjmowania pacjentek.
Uczestniczący w spotkaniu członkowie komisji, w większości lekarze podkreślali, że niedostatek pielęgniarek odczuwalny jest również w przychodniach. Podczas dyskusji radni stwierdzili, że warto zabiegać o utworzenie w Wejherowie wydziału lub filii szkoły wyższej, kształcącej pielęgniarki w naszym mieście. Stworzyłoby to szansę na pozyskanie nowych kadr dla wejherowskiego szpitala. Prezes placówki podziękował za zainteresowanie tematem i prosił o wsparcie samorządu w tej sprawie.
Już po posiedzeniu komisji dowiedzieliśmy się od starosty wejherowskiego Gabrieli Lisius, że w Kaszubsko-Pomorskiej Szkole Wyższej w Wejherowie utworzono kiedyś wydział pielęgniarski, ale niestety, nabór był nieskuteczny z powodu zbyt małej liczby chętnych.
Na koniec doktor Andrzej Zieleniewski poinformował radnych o funkcjonowaniu od niedawna przy szpitalu około 200 płatnych miejsc parkingowych, co ma uporządkować problem i zapewnić pacjentom oraz ich rodzinom miejsca postojowe. Bezpłatne pozostają parkingi położone na niższym tarasie, nieco dalej od wejścia do szpitala i na oddział ratunkowy.
W spotkaniu, obok przewodniczącej Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Prorodzinnej Łucji Słowikowskiej, uczestniczyli jej członkowie: Barbara Wilczyńska (wiceprzewodnicząca), Ewa Daleka, Piotr Pelcer, Wiesław Szczygieł i Jacek Thiel. AK.

Kontrowersje i obawy
Łucja Słowikowska
Przewodnicząca Komisji Zdrowia, Polityki Społecznej i Prorodzinnej Rady Powiatu

– Konsolidacja kilku szpitali wywołuje kontrowersje i obawy o sytuację wejherowskiego szpitala, a dokładnie o sytuację pacjentów i pracowników. Docierają do mnie niepokojące głosy. Niektóre efekty zmian nie satysfakcjonują pracowników szpitala. Dlatego zależało mi na wyjaśnieniach wiceprezesa spółki Szpitale Pomorskie, w której skład wchodzi Szpital Specjalistyczny w Wejherowie.
Jako samorząd powiatowy nie mamy wpływu na funkcjonowanie szpitala, podlegającego samorządowi województwa pomorskiego, ale staramy się wspierać tę placówkę w trosce o pacjentów – mieszkańców powiatu wejherowskiego.

Zostaw komentarz

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.